Horngacher zrezygnował! Znamy nazwisko nowego trenera skoczków

Zimowe

Po ostatnich zawodach sezonu 2018/2019 w słoweńskiej Planicy Stefan Horngacher poinformował, że nie będzie dłużej trenerem polskiej reprezentacji w skokach narciarskich i od nowego sezonu będzie prowadził Niemców. Jego miejsce zajmie Czech Michal Dolezal.

Horngacher został trenerem polskiej kadry trzy lata temu. W trakcie tego okresu kierowana przez niego drużyna sięgnęła po szereg sukcesów, jak choćby dwa Puchary Narodów, brązowy medal drużynowych mistrzostw świata w lotach, oraz indywidualny złoty medal Kamila Stocha wywalczony na igrzyskach olimpijskich w Pjongczangu.

 

- W tym momencie przede wszystkim potrzebujemy kogoś z autorytetem, kto to wszystko poskłada. Stefan pracował już wcześniej w Polsce, wie jak to u nas działa. Zdobył też duże doświadczenie w Niemczech, więc liczę, że będzie dobrze - trzy lata temu argumentował zatrudnienie Horngachera Adam Małysz, słynny przed laty skoczek, a obecnie dyrektor ds. skoków i kombinacji norweskiej w Polskim Związku Narciarskim.

 

Po sezonie 2015/16, w którym najlepszym z Polaków w Pucharze Świata był 22. Kamil Stoch, z funkcją trenera pożegnał się Łukasz Kruczek. Wybór Austriaka okazał się strzałem w "10". Już pierwszy rok jego pracy przyniósł niebywałe rezultaty. To, że Stoch jest zdolny do wybitnych wyczynów było wiadomo wcześniej, ale Horngacher zrobił coś, co wydawało się niemożliwe - "obudził" potencjał we wszystkich zawodnikach.

 

Zapowiedzią tego był pierwszy konkurs drużynowy w Pucharze Świata 2016/17. W Klingenthal Biało-Czerwoni w składzie: Piotr Żyła, Stoch, Dawid Kubacki i Maciej Kot odnieśli pierwsze w historii zwycięstwo w zawodach tej rangi. Natomiast miesiąc później w Turnieju Czterech Skoczni triumfował Stoch, drugi był Żyła, a czwarty Kot.

 

- Nie spodziewałem się, że tak duża poprawa nastąpi aż tak szybko - mówił wówczas Horngacher.

 

Następnie doprowadził Polaków do pierwszego w historii złota drużynowego mistrzostw świata (Lahti 2017, w tej samej imprezie brązowy medal wywalczył Żyła). Podsumowaniem sezonu był także pierwszy w historii triumf w Pucharze Narodów, klasyfikacji dla najlepszej reprezentacji, na którą składają się wyniki indywidualne i drużynowe w PŚ.

 

W styczniu 2018 roku, krótko po historycznym i bezapelacyjnym triumfie Stocha w TCS, przyszedł w Oberstdorfie czas na pierwszy medal w konkursie drużynowym mistrzostw świata w lotach. W Niemczech Polacy stanęli na najniższym stopniu podium, a Stoch wywalczył tytuł wicemistrza globu.

 

Biało-Czerwoni przynależność do światowej czołówki udokumentowali medalem olimpijskim, przywożąc z Pjonczangu brąz. Nigdy wcześniej polska drużyna nie stanęła na olimpijskim podium. Stoch natomiast w Korei Południowej wywalczył jeszcze swoje trzecie złoto igrzysk.

W całej historii Pucharu Świata Polacy wygrali sześć konkursów drużynowych, wszystkie za kadencji Horngachera. Jego dziełem jest także siedem drugich i trzy trzecie miejsca.

 

Miniony sezon również był pełen sukcesów, choć nie wszystko poszło w nim zgodnie z planem. Największym rozczarowaniem było dopiero czwarte miejsce drużyny w mistrzostwach świata w Seefeld. Powetować udało się to na normalnym obiekcie, na którym najlepszy okazał się Kubacki, a drugi był Stoch.

 

W Pucharze Świata 2018/19 aż 22 razy podopieczny Horngachera stawał na podium, co nigdy wcześniej Biało-Czerwonym nie udawało się tak często. Dziewięć razy dokonał tego Stoch, siedem Żyła, a sześć Kubacki, który w Predazzo cieszył się z pierwszego zwycięstwa w karierze. Pięciokrotnie zawody kończyły się z dwójką Polaków na podium. W efekcie Polacy znów triumfowali w Pucharze Narodów.

 

Łącznie w ciągu trzech ostatnich sezonów w indywidualnych konkursach wywalczyli miejsce na podium 55-krotnie - 21 razy na jego najwyższym stopniu, a po 17 na drugim i trzecim. Bilans Stocha z tego okresu to 18 zwycięstw, dziewięć drugich miejsc i siedem trzecich, Kubackiego 1-4-4, Żyły 0-3-6, a Macieja Kota 2-1-0.

 

Horngacher to doskonały analityk i psycholog. Publicznie rzadko okazuje emocje. Zbudował sztab, który doskonale realizował jego wizję. Dobrze wie, jak dotrzeć do zawodników, bo sam był skoczkiem. Indywidualnie nie zdołał się jednak wybić w gronie zawodowców. Wygrał zaledwie dwa konkursy PŚ, w tym jeden w Zakopanem w 1999 roku. Sukcesy osiągał jednak z kolegami - dwa brązowe medale igrzysk (1994, 1998) i pięć krążków mistrzostw świata. Karierę zakończył w 2002 roku i od razu zatrudnił go austriacki związek.

 

- Oczywiście jest doskonałym trenerem, ale przede wszystkim Stefan ma niesamowitą osobowość, która pozwala mu zjednywać sobie ludzi. To mu bardzo pomaga w pracy. Jest świetnym wychowawcą, potrafi zmotywować podopiecznego - powiedział Stoch.

 

- Nie ma z nim dyskutowania, co powie, to jest święte - dodał Żyła.

 

- Sporo mu zawdzięczamy. Przyszedł do naszej grupy, wywrócił wszystko do góry nogami, ale zaufaliśmy mu, a jego metody okazały się być skuteczne - podsumował Kubacki.

 

Drugi raz praca w Polsce okazała się dla Horngachera trampoliną do objęcia posady w Niemczech. W sezonach 2004/05 i 2005/06 był trenerem polskiej kadry B. Na mistrzostwach świata juniorów w Rovaniemi (2005) Paweł Urbański, Wojciech Topór, Żyła i Stoch wywalczyli srebrny medal w konkursie drużynowym. Rok później Austriak został trenerem niemieckich juniorów.

 

- To były fantastyczne trzy lata. Najlepsze w całej mojej karierze trenerskiej. Dziękuję wszystkim moim zawodnikom, Adamowi Małyszowi, PZN oraz wszystkim, z którymi miałem okazję pracować. Decyzję musiałem podjąć jednak rozumem, a nie sercem - powiedział Austriak, który od nowego sezonu zastąpi Wernera Schustera w roli trenera niemieckich skoczków.

 

 

Znane jest już nazwisko nowego trenera polskich skoczków. Będzie nim były czeski skoczek Michal Dolezal.

 

 

- Michal zna bardzo dobrze kadrę i będzie kontynuował pracę Stefana. Sztab szkoleniowy zostaje, dojdą pewnie jakieś osoby, ale podamy to do informacji w późniejszym terminie - powiedział Małysz.

 

Dolezal urodził się 11 marca 1978 roku w Jabloncu nad Nysą. Jako skoczek nie odniósł sukcesów. Dobrze zaprezentował się jednak w igrzyskach olimpijskich Nagano 1998, w trakcie których zajął ósme i 11. miejsce. W Pucharze Świata najlepszym jego rezultatem była siódma pozycja 18 grudnia 1999 roku w Zakopanem. Sportową karierę zakończył po sezonie 2006/07.

 

Trzy lata temu Dolezala do Polski ściągnął Horngacher. Czech pracował wówczas z rodzimymi skoczkami. W zespole Austriaka miał przede wszystkim odpowiadać za sprawy sprzętowe. Rodzina Dolezala szyje bowiem kombinezony. W sztabie był jednak kimś więcej. Zawodnikom pomagał również w kwestiach treningowych, techniki skoku, czy pozycji najazdowej. - Jest trenerem multifunkcjonalnym - mówił o nim Horngacher.

AŁ, Polsat Sport

PolsatSport.pl w wersji na telefony z systemem Android i iOS!

Najnowsze informacje i wiadomości na bieżąco, gdziekolwiek jesteś.

Komentarze