Sprawą Mauro Icardiego żył piłkarski świat. Za sprawą kontrowersyjnych opinii jego żony, a zarazem menadżerki, Wandy Nara, która domagała się większych pieniędzy dla swojego męża. Kiedy Interowi nie do końca się to spodobało, to stwierdziła, że klub mógłby pozyskać też lepszych piłkarzy, by bardziej wspomagać Icardiego. Potrafiła również skrytykować Ivana Perisica.

 

To właśnie z Chorwatem Icardi miał najbardziej nie po drodze. Dlatego też, kiedy na ostatnim treningu argentyński snajper podał mu piłkę, włoskie media zrobiły z tego dość obszerny temat.

 

Przez długi czas były kapitan (stracił opaskę na rzecz Samira Handanovica) pauzował z powodu kontuzji. Ostatnio wrócił do pełni zdrowia, ale w meczu z Lazio jeszcze nie zagrał. Znalazł się jednak w pierwszym składzie na spotkanie z Genoą.

 

Zagrał 80 minut i chyba może być zadowolony. Pod koniec pierwszej połowy pewnie wykorzystał rzut karny, a później zaliczył piękną asystę przy trafieniu Ivana Perisica. Wiele osób było ciekawych, jak koledzy go potraktują. Potraktowali z dużą wyrozumiałością.

 

Argentyńczyk na pewno będzie musiał zrobić jeszcze wiele, by odpokutować za wydarzenia z ostatnich tygodni.


WYNIKI I TABELA SERIE A