Starcie w królewskiej kategorii zapowiadało się znakomicie. Choć zakończyło się już w pierwszej rundzie, to ładunek emocjonalny był olbrzymi. Od początku starcia lepiej wyglądał Kołecki, który łatwo unikał ciosów sierpowych, łatwo przestawiał Pudzianowskiego na siatce, a na koniec potrafił go też sprowadzić do parteru.

 

To obalenie było ostatnim zdarzeniem tej walki. Kiedy noga wyniesionego Pudzianowskiego zetknęła się z matą, na twarzy zawodnika pojawił się gigantyczny grymas bólu. Widać było, że stało się coś poważnego. Były strongman odklepał zaledwie kilka sekund później.

 

- No to się urwało!!! Dwugłowy. Dwa miesiące przerwy - napisał 42-latek kilkadziesiąt minut po gali.

 

Od tego feralnego zdarzenia minęły prawie dwa tygodnie. Pudzianowski po chwilowym milczeniu postanowił podzielić się z fanami nowymi wiadomościami.

 

 

- Byłem dzielny i nie płakałem. Ciężko chodzić, ale dam radę. Pocerowane mięśnie, przytwierdzone na kotwy, będę jak nowy za 4 miesiące - napisał.

Istnieje więc szansa, że zobaczymy go w klatce jeszcze w tym roku.

Jak Pudzianowski opuszczał halę po paskudnej kontuzji? Wszystko w załączonym materiale wideo.