Zajmująca 118. miejsce w rankingu WTA Świątek rozgrywa pierwszy w karierze w pełni "dorosły" sezon. Pomijając start w reprezentacji Polski w Pucharze Federacji, przed zawodami w Lugano wystąpiła w tym czasie w czterech imprezach WTA i w wielkoszlemowym Australian Open. Do głównej drabinki dostała się w jednym turnieju cyklu - w Budapeszcie zatrzymała się na drugiej rundzie. Podobnie potoczyły się jej losy w Melbourne.
 
O dołączenie do warszawianki w obsadzie szwajcarskiego turnieju walczy w dwustopniowych kwalifikacjach Magdalena Fręch. Zawodniczka z Łodzi w niedzielę przeszła ich pierwszy etap, a w decydującej ich fazie zmierzy się z Włoszką Martiną di Giuseppe.
 
W głównej drabince znalazła się zaś m.in. zdobywczyni dwóch tytułów wielkoszlemowych Swietłana Kuzniecowa, która poprzednio zaprezentowała się kibicom we wrześniu. Rosjanka, która zmagała się z przewlekłymi kłopotami zdrowotnymi, dostała od organizatorów tzw. dziką kartę. 33-letnia zawodniczka, w przeszłości druga rakieta świata, obecnie jest sklasyfikowana na 111. miejscu.