Pindera: Szymański nie powinien kończyć kariery

Sporty walki

Patryk Szymański (19-2, 10 KO) zakończył karierę po niezapomnianym widowisku w katowickim Spodku. Na gali "Ostatni Taniec" przegrał on z Robertem Talarkiem (24-13-2, 16 KO) po dziesięciu nokdaunach i wielu zwrotach akcji. Po zakończeniu pojedynku podtrzymał swoją obietnicę w wywiadzie: nie zamierza już wchodzić na ring. Inne zdanie ma jednak Janusz Pindera...

Szymański ma zaledwie 25 lat i rekord 19-2, jednak mimo to postanowił zakończyć przygodę z boksem.
 
- To było moje ostatnie wyjście do ringu. Kończy się kawałek mojego życia. To były ciężkie przygotowania, każdego dnia dawałem z siebie wszystko. To nie wystarczyło na ten poziom, więc zapominam o tym, gdzie mierzyłem. Muszę zawiesić rękawice na kołku. Żadne pieniądze nie przekonają mnie do powrotu - powiedział pięściarz.
 
Czy tak fantastyczny pojedynek nie wpłynie na zmianę jego decyzji? Tego zdania jest Janusz Pindera, który prosi Patryka o przemyślenie decyzji na spokojnie.
 
- Nazwa "Ostatni Taniec" okazała się prorocza dla Patryka Szymańskiego. Dziesięć nokdaunów: takiej dramaturgii w Polsce jeszcze nie było. Powiedział, że kończy karierę. Myślę, żeby spokojnie poczekał i jeszcze się zastanowił. Być może jest sens, żeby jeszcze poboksować. Chłopak ma talent, ma sporo umiejętności, ale zabrakło chłodnej głowy i zimnej krwi. Miał na deskach Talarka i mógł ten pojedynek lepiej rozegrać - powiedział Janusz Pindera.
 
Wypowiedź Janusza Pindery i fragmenty walki Szymański - Talarek w załączonym materiale wideo.
ch, Polsat Sport

PolsatSport.pl w wersji na telefony z systemem Android i iOS!

Najnowsze informacje i wiadomości na bieżąco, gdziekolwiek jesteś.

Komentarze