Stal Nysa to klub z wielkimi tradycjami. Zespół z województwa opolskiego dwukrotnie zdobywał tytuł mistrza Polski. Ma również na koncie triumf w krajowym pucharze. Od czternastu sezonów występuje na zapleczu PlusLigi. W czwartek drużyna stanie przed wielką szansą, by przybliżyć się do wymarzonego awansu.

 

– Dla nas istotna jest nasza gra a to, z kim przyjdzie nam zmierzyć się w finale było mniej istotne – przekonuje Patryk Szczurek. – Ważne jest skupienie i koncentracja na własnej grze. Mamy przewagę nad Ślepskiem w postaci własnego boiska i musimy dobrze zacząć te finały - powiedział rozgrywający z Nysy.

 

Podopieczni doświadczonego duetu trenerskiego tworzonego przez Krzysztofa Stelmacha i Wojciecha Janasa w półfinale pokonali APP Krispol Września. Pierwsze dwa spotkania przebiegły pod dyktando siatarzy Stali, trzecie natomiast zakończyło się po emocjonującym tie-breaku.

 

MKS Ślepsk nigdy nie grał w najwyższej klasie rozgrywkowej. Najlepszy dotychczasowy wynik siatkarze z Suwałk zanotowali w sezonie 2016/2017. Dotarli wtedy do finału 1 ligi, lecz ulegli w pięciu meczach Warcie Zawiercie, która obecnie jest jedną z czterech najlepszych drużyn w kraju.

 

W półfinale suwałczanie wyeliminowali lidera po fazie zasadniczej, czyli KS Lechię Tomaszów Mazowiecki. Podopieczni trenera Michała Mielnika tylko w pierwszym spotkaniu musieli uznać wyższość rywali. - Cały ten sezon to rollercoaster. Udało nam się zbudować systemy i ograć każdego zawodnika. To pomaga w najważniejszych momentach i to widać - ocenił szkoleniowiec.

 

Która z drużyn w czwartkowy wieczór postawi pierwszy krok w kierunku awansu do PlusLigi?

 

Transmisja meczu Stal Nysa - MKS Ślepsk Suwałki od godziny 18:00 w Polsacie Sport.