Reprezentant WCA Fight Team powróci do klatki po pierwszej zawodowej przegranej. Na zakończenie marca 26-latek stanął przed szansą na zdobycie pasa mistrzowskiego prestiżowej organizacji M-1 Global, ale ostatecznie musiał uznać wyższość Khadisa Ibragimova.

 

- Niestety nie udało się wygrać, ale ja chcę często walczyć i będę utrzymywał aktywność. Przynajmniej cztery walki w roku. Za dwa miesiące wracam do klatki - mówi Kijańczuk.

 

Dlaczego nie udało się wygrać w Ałmatach i zapisać ósmej wygranej w rekordzie? - Trochę mnie poniosło. Wyłączyłem myślenie, popełniłem mały błąd. Wnioski? Chyba walczyliśmy trochę za krótko, żeby mówić o wnioskach. Byłem dobrze przygotowany, nadal czuję się świetnie. Zaraz rozpoczynamy kolejny okres i chcę pokazać swój pełny potencjał - dodaje.

 

Rywalem Kijańczuka na gali FEN 25 będzie Adam Kowalski (10-5-1, 2 KO, 2 SUB). Reprezentant Berkut Arrachion Olsztyn jest zawodnikiem zdecydowanie bardziej doświadczonym, ale 26-latek z dużym spokojem wyczekuje kolejnej walki.

 

- Spokojnie podejdę do walki, ale stres nigdy nie był problemem. Przygotuję się dobrze, a efekty zobaczycie już 15 czerwca. Chcę pokazać się szerszej publiczności, dlatego wystąpię na gali FEN 25 - zakończył Kijańczuk.

 

W załączonym materiale wideo rozmowa z Rafałem Kijańczukiem.

 

Bilety na galę FEN 25 dostępne na eventim.pl.