Zwycięski remis 1:1 z Anglią na Wembley w październiku 1973 roku to najważniejszy mecz w historii polskiej piłki nożnej. Akcję z 57. minuty każdy szanujący się polski kibic zna na pamięć. Tony Currie ruszył na polską bramkę prawą stroną boiska, ale na wysokości pola karnego piłkę odebrał mu Henryk Kasperczak. Próbował ją przejąć Norman Hunter, ale zamiast wyekspediować piłkę w trybuny, chciał kiwnąć Grzegorza Lato. Szybko zrozumiał, że popełnił błąd. Chwilę później widział plecy piłkarza z numerem "7", który biegł w kierunku angielskiej bramki.

 

Zarówno obrońcy gospodarzy, jak i komentujący to spotkanie Jan Ciszewski, w pierwszej chwili zauważyli nadbiegającego Roberta Gadochę, ale Lato posłał piłkę do biegnącego dalej Jana Domarskiego. Napastnik miał czas, by przymierzyć. Piłka po jego strzale przeturlała się pod brzuchem Petera Shiltona. "Sensacja na Wembley" – krzyczał do mikrofonu Ciszewski. Cała akcja – od przejęcia piłki w okolicach pola karnego Polaków, do celnego strzału – trwała około 15 sekund. W rolach głównych wystąpili Kasperczak, Lato i Domarski – trzej piłkarze Stali Mielec.

 

***

 

W 1961 roku klub po raz pierwszy zameldował się w ekstraklasie. Nie na długo – już po dwóch sezonach spadł do drugiej ligi. Czasy świetności nadeszły w latach siedemdziesiątych. W 1970  roku mielczanie wrócili do ekstraklasy i grali w niej przez trzynaście kolejnych sezonów. Mając możnego sponsora (WSK Mielec) mogli śmiało myśleć o podboju polskiej ligi. Rok 1973 przyniósł pierwszy w historii klubu tytuł mistrza Polski, który Stal wywalczyła pod wodzą węgierskiego trenera Karoly Kontha.

 

W kolejnych sezonach mielczanie nie schodzili z podium. 1973/74 – trzecie miejsce, 1974/75 – wicemistrzostwo, wreszcie 1975/76 – drugi tytuł mistrza Polski, do którego poprowadził mielczan trener Edmund Zientara. Rok 1976 przyniósł również ćwierćfinał Pucharu UEFA (1:1 i 0:1 z HSV), finał Pucharu Polski (0:2 ze Śląskiem Wrocław) oraz pamiętne starcia z Realem Madryt w Pucharze Mistrzów.

 

Królewscy zagrali w Mielcu 15 września 1976 roku. Mieli w składzie takich piłkarzy, jak: Vicente Del Bosque, José Antonio Camacho,  Paul Breitner czy Santillana. Wygrali 2:1, a jedyną bramkę dla gospodarzy zdobył Ryszard Sekulski. W końcówce mielczanie mogli wyrównać, ale nie wykorzystali swych szans. Podczas meczu trybuny stadionu Stali pękały w szwach. Mówi się o 40 tysiącach kibiców, a zapotrzebowanie było dużo większe. W rewanżu było 1:0 dla Realu, który awansował do kolejnej rundy.

 

Starcia z Realem wspomina się w Mielcu z rozrzewnieniem, podobnie jak najwspanialsze ligowe konfrontacje. Choćby pamiętny mecz z sierpnia 1975 roku. Stal rozgromiła wówczas Legię Warszawa – z Kazimierzem Deyną i Lesławem Ćmikiewiczem w składzie – aż 6:0. Przed przerwą gospodarze zdobyli cztery bramki – Włodzimierz Gąsior, Witold Karaś i dwie Lato, a po przerwie dwa trafienia dołożył Domarski. Eksperci byli pod wrażeniem doskonałej taktyki mielczan i szybkiej, zaskakującej rywali, gry w ofensywie.  

 

To były lata sukcesów Stali Mielec. Gdy był mecz na stadionie, miasto praktycznie pustoszało. Wszyscy byli na stadionie. Jak nie było miejsca, to siedzieli na bieżniach, jak nie było miejsca na bieżni to na drzewach i na dachach okolicznych bloków – powiedział Grzegorz Lato w rozmowie z klubową telewizją z okazji 80-lecia Stali.

 

 

W latach świetności klubu piłkarze Stali byli wiodącymi zawodnikami reprezentacji Polski. Wspomniana wcześniej mielecka trójka z Wembley (Domarski, Kasperczak, Lato) znalazła się w kadrze powołanej przez trenera Kazimierza Górskiego na mistrzostwa świata 1974, na których biało-czerwoni zajęli trzecie miejsce. Lato wywalczył na niemieckich boiskach tytuł króla strzelców (7 goli). W barwach Stali również był znakomitym snajperem – dwukrotnie najlepszym strzelcem ekstraklasy (1973, 1975).

 

Na turniej Argentyna 1978 selekcjoner Jacek Gmoch powołał aż czterech piłkarzy Stali – Kasperczaka, Latę, Andrzeja Szarmacha i bramkarza Zygmunta Kuklę. Po medal mundialu Hiszpania 1982, wraz z ekipą Antoniego Piechniczka, sięgnął natomiast jeden piłkarz mieleckiego klubu – Włodzimierz Ciołek.

 

Po drugim tytule mistrza Polski Stal jeszcze przez kilka lat plasowała się w krajowej czołówce. Dwukrotnie – w 1979 i 1982 roku – zdołała sięgnąć po brązowy medal mistrzostw Polski. Choć najlepsi zawodnicy wyjeżdżali do klubów zagranicznych (Kasperczak, Lato, Szarmach), na początku lat osiemdziesiątych wydawało się, że nowe pokolenie zdolnych graczy zdoła utrzymać Stal w ligowej czołówce. W Mielcu grali wówczas tacy piłkarze jak Ciołek, Kazimierz Buda czy Dariusz Kubicki. Tymczasem sezon po brązowym medalu, gdy mielczanie toczyli wyrównane boje w Pucharze UEFA z Lokeren, nadszedł niespodziewany kryzys. Przedostatnie miejsce w tabeli oznaczało spadek, a w kolejnych sezonach balansowanie między ekstraklasą, a II ligą.

 

W sezonie 1988/89 mielczanie znów na dobre powrócili do ekstraklasy, grali w niej osiem kolejnych sezonów. Najlepszym wynikiem tamtego okresu było szóste miejsce w sezonie 1992/93. Dwa lata później Bogusław Cygan, jako drugi piłkarz Stali, sięgnął po koronę króla strzelców ekstraklasy.

 

Później nastąpił najgorszy okres w historii klubu. Spadek z elity, potem rozwiązanie klubu w czerwcu 1997 roku. W sezonie 1997/98 Stal nie została zgłoszona do rozgrywek... Potem były mozolne próby odbudowy – od V ligi – i lata spędzone na czwartym poziomie rozgrywkowym.

 

***

 

Ostatnie sezony przyniosły nadzieję na lepszą przyszłość. W 2016 roku mielczanie wywalczyli awans do 1. ligi. W obecnym mogą już poważnie myśleć o awansie do ekstraklasy.

 

Chciałbym złożyć życzenia, by ten sukces osiągnięto. Byłby to wspaniały prezent dla całej społeczności Mielca, ziemi mieleckiej i województwa podkarpackiego... Mam nadzieję, że moje marzenia się spełnią i jeszcze moje oczy zobaczą, jak Stal Mielec gra w ekstraklasie – powiedział Lato.

 

PGE FKS Stal Mielec zajmuje obecnie trzecie miejsce w tabeli Fortuna 1 Ligi, ma cztery punkty straty do drugiej drużyny w pierwszoligowej stawce – ŁKS Łódź. Dwie czołowe ekipy uzyskają awans do ekstraklasy.

 

Jak szacowna "80-latka" prezentuje się na boisku? Możecie to sprawdzić! Transmisja meczu GKS Jastrzębie – PGE FKS Stal Mielec w piątek 12 kwietnia w Polsacie Sport News od godziny 20.30.