Cerrad Czarni Radom rundę zasadniczą skończyli na piątym miejscu, awansując do ćwierćfinału play off. Po wyrównanych spotkaniach, Czarni ulegli Warcie Zawiercie 1:2. Drużyna z Radomia najbardziej może żałować pierwszego starcia w Zawierciu, w którym prowadziła już 2:1 w setach, a finalnie po tie breaku lepsi okazali się gospodarze.

 

PGE Skra Bełchatów ten sezon może spisać na straty. Rzutem na taśmę zakwalifikowała się do czołowej szóstki ligi. Ćwierćfinał play off brutalnie obnażył braki w grze bełchatowian, w którym to Jastrzębski Węgiel wygrał dwa mecze, awansując do strefy medalowej PlusLigi. Małym pocieszeniem dla PGE Skry może być występ w Lidze Mistrzów. Bełchatowianie doszli do półfinału, gdzie musieli już uznać wyższość włoskiego Lube Civitanova.

 

Przed ostatnimi meczami, na urazy narzekali: Mariusz Wlazły, Artur Szalpuk i Milad Ebadipour, jednak jak informuje fizjoterapeuta Tomasz Kuciapiński wyżej wymieniona trójka będzie gotowa do gry. Jedynym zawodnikiem, który nie wystąpi w sobotnim meczu przeciwko Czarnym Radom jest Renee Teppan, który narzeka na ból pleców i cały czas przechodzi rehabilitację. 

 

Początek pierwszego spotkania Cerrad Czarni Radom - PGE Skra Bełchatów o godzinie 20:30 w Polsacie Sport.

 

WYNIKI I TERMINARZ PLUSLIGI