Bartosz Szulga: Eksperci twierdzą, że sprawa awansu do półfinału Ligi Mistrzów w parze Manchester United - FC Barcelona jest już przesądzona. Jednak "Czerwone Diabły" udowodniły w tym sezonie, że potrafią odrabiać straty. Pana zdaniem Anglicy mogą sprawić niespodziankę?

 

Roman Kołtoń: W tej edycji Ligi Mistrzów jestem bardzo ostrożny, jeśli chodzi o wszelkie typowania. Zdecydowanym faworytem, biorąc pod uwagę przebieg i przede wszystkim wynik pierwszego meczu jest FC Barcelona. Jednak duch Manchesteru United, którego tchnął w tę drużynę Ole Gunnar Solskjaer może zdziałać cuda. Barca pokazała na Old Trafford limit możliwości piłkarzy angielskiego klubu. Mogła wygrać zdecydowanie wyżej niż 1:0. Z kolei szkoleniowiec "Czerwonych Diabłów" będzie próbował po raz kolejny natchnąć swoich podopiecznych do zrobienia czegoś wręcz niemożliwego. Norweg będzie chciał przekonać zawodników Manchesteru, że cud może zdarzyć się drugi raz w tym sezonie. Pierwszy cud był w Paryżu, bo wyeliminowanie PSG należy rozpatrywać w takich kategoriach. Tegoroczna edycja Ligi Mistrzów jest naznaczona niespodziankami, dlatego wierzę, że Camp Nou będzie kipiało od emocji.

 

Faworytem wydaje się też być Juventus, ale czy młodzieńcza fantazja Ajaksu ma szansę wyeliminować Cristiano Ronaldo i spółkę?

 

Przygoda Ajaksu już jest wielka w skali całej historii Champions League. Ostatni sezon z finałem spoza czołowych lig Europy to rozgrywki 2003/04, kiedy FC Porto i AS Monaco grali przeciwko sobie w Gelsenkirchen. Później już tylko ci wielcy awansowali do finału. Gdyby Ajax zagrał w finale byłoby to w pewnym sensie ozdrowienie futbolu. Holendrzy mają zdecydowanie najmniejszy budżet spośród zespołów grających w ćwierćfinale. Wiadomo natomiast, że to ostatni sezon Ajaksu w takim składzie, bo za chwilę te młode gwiazdy odejdą.

 

Muszę przyznać, że mimo całej sympatii do Ajaksu, całym sercem jestem za Juventusem w tej edycji Ligi Mistrzów. Chciałbym, żeby Wojciech Szczęsny zagrał w finale. Polscy bramkarze wygrywali już Ligę Mistrzów. Jerzy Dudek był bohaterem Liverpoolu w Stambule. W roli rezerwowego po to trofeum sięgał Tomasz Kuszczak, który zagrał w pięciu meczach wówczas, gdy Manchester United po raz ostatni wygrał LM. Józef Młynarczyk i jego FC Porto ograli w Wiedniu Bayern Monachium w ówczesnym Pucharze Europy. Teraz kibicuję Wojtkowi, dlatego jestem za Juve.

 

Cała rozmowa z Romanem Kołtoniem w załączonym materiale wideo.

 

WYNIKI I TERMINARZ LIGI MISTRZÓW

 

Oglądaj na żywo największe europejskie gwiazdy piłki nożnej i ekscytujące zmagania najlepszych europejskich drużyn – fazy pucharowe Ligi Mistrzów UEFA i Ligi Europy UEFA 2018/2019 na kanałach Polsat Sport Premium 1 i Polsat Sport Premium 2, w Cyfrowym PolsaciePlusie i IPLI. Prestiżowe rozgrywki dostępne są w telewizji, na komputerach, smartfonach i tabletach.