Na pewno nie zagrał źle. Widać było, że podszedł do tego starcia z ogromną ambicją i sporym animuszem. Był najlepiej punktującym graczem meczu. Wywalczył dla ONICO 22 oczka: 19 w ataku (44% skuteczności) + 2 zagrywką + 1 blokiem. To dobry wynik, biorąc pod uwagę, że Kanadyjczyk, który wcześniej długo zmagał się z kontuzją, w sezonie zasadniczym pojawił się na parkiecie w zaledwie 22 setach (w 12 meczach), w których wywalczył 46 punktów.
 
Przypomnijmy, że po podpisaniu w grudniu 2018 roku umowy z Kurkiem, w składzie ONICO było aż czterech atakujących. Obok MVP mistrzostw świata, byli to: Argentyńczyk Bruno Romanutti, Rafael Rodrigues de Araujo z Brazylii oraz Vernon-Evans. Romanutti odszedł jeszcze w grudniu, podpisując umowę z Tauron AZS Częstochowa. W lutym Rodrigues de Araujo rozwiązał kontrakt za porozumieniem stron i przeniósł się do ligi katarskiej. W kadrze pozostali więc Kurek i Vernon-Evans.
 
Po kontuzji Kurka próbowano ściągnąć – na zasadzie transferu medycznego – Macieja Muzaja z Trefla Gdańsk, ale zarząd Polskiej Ligi Siatkówki nie wyraził na to zgody. Stephane Antiga w meczu półfinałowym z Jastrzębskim Węglem miał więc do dyspozycji tylko jednego atakującego. 20-letni, bardzo utalentowany Kanadyjczyk robił, co mógł, ale stołeczna drużyna przegrała to spotkanie 1:3.
 
Najlepsze akcje Vernon-Evansa w załączonym materiale wideo.