26-letni Szwed zaskoczył zasłoniętego bramkarza gości strzałem z siedmiu metrów po asyście Rosjanina Aleksandra Radulowa. To pierwsze trafienie Klingberga w play off.

 

"Chcieliśmy za wszelką cenę uniknąć siódmego spotkania, bo się go po prostu baliśmy" - przyznał szwedzki hokeista, który wcześniej popisał się pięcioma asystami w potyczkach z Predators.

 

Oprócz Klingberga, na miano bohatera Stars zasłużył bramkarz Ben Bishop, który obronił 47 strzałów, czym ustanowił rekord kariery. Jeszcze lepiej spisał się jego vis a vis Fin Pekka Rinne, który odnotował 49 udanych interwencji.

 

W pierwszej tercji Austin Watson dał prowadzenie gościom, a do remisu doprowadził na początku drugiej Blake Comeau.

 

Ciekawostką jest fakt, że w całej sześciomeczowej serii żadna z drużyn nie wykorzystała okresu gry w liczebnej przewadze, a w sumie było ich 15.

 

W półfinale Zachodu Stars zmierzą się z St. Louis Blues. Poprzednio te ekipy rywalizowały trzy lata temu, a lepsi po siedmiu spotkaniach okazali się "Bluesmani".

 

Siódma konfrontacja wyłoni zwycięzcę w parze Carolina Hurricanes - Washington Capitals. W poniedziałek obrońcy trofeum przegrali 2:5, ale decydujący mecz rozegrają we własnej hali w stolicy.

 

Capitals dwukrotnie w Raleigh obejmowali prowadzenie, m.in. po czwartej w play off bramce rosyjskiego kapitana Aleksandra Owieczkina, ale gospodarze potrafili odpowiedzieć, a trzecia tercja - wygrana 3:0 - była już ich popisem.

 

W ostatniej odsłonie gola i asystę odnotował doświadczony Jordan Staal, a Dougie Hamilton ustalił wynik posyłając krążek do pustej bramki gości.

 

"Wiedzieliśmy, że +jutro+ dla nas nie istnieje. Liczyło się tylko tu i teraz" - podkreślił Rod Brind'Amour, trener "Lawin", które po raz pierwszy od 10 lat awansowały do play off.

 

Decydujące starcie - w środę w Waszyngtonie. Justin Williams z Hurricanes stanie przed szansą, by dopisać kolejny odcinek do swojej historii pt. "Mr. Game 7". W tych meczach uzyskał już rekordowe w NHL 14 punktów, a zespoły, których barwy reprezentował, mają bilans 7-1.