Stawiarski: MMA to piękny sport

Sporty walki

Jarosław Stawiarski, marszałek województwa lubelskiego w rozmowie z Mateuszem Borkiem opowiedział o swojej fascynacji do MMA. Zdradził co ceni w zawodnikach, a także jak wspomina początki tej dyscypliny, która jego zdaniem powinna trafić na igrzyska olimpijskie.

Mateusz Borek: Jest Pan sympatykiem formuły MMA, jeździł Pan jako kibic po Polsce. Dzisiaj możemy gościć u Pana.

 

Jarosław Stawiarski: Tak, jestem bardzo zadowolony, ponieważ KSW z roku na rok staje się coraz popularniejszą dyscypliną sportu. Wydaję mi się, że warto ją pokazywać, a zainteresowanie w Lublinie jest bardzo duże. Transmisje w telewizji gromadzą około 3 miliony widzów, a rekordowe nawet 6 milionów. Warto promować zarówno KSW, jak i nasze województwo.

 

Wszechstylowa walka wręcz, zakorzenia się w świadomości Polaków. Dla wielu ludzi wychowanych na sporcie olimpijskim problemem jest brak wspólnego mianownika. Boks olimpijski i zawodowy są bardziej podporządkowane pod związki. W MMA każda organizacja tworzy swój świat.

 

Kibice MMA są coraz bardziej wymagający i są coraz lepsi w rozumieniu tej dyscypliny. MMA sama w sobie ewoluuje pro sportowo, tak że mamy tu doświadczenie z typową rywalizacją sportową, która być może za parę lat zagości na Igrzyskach Olimpijskich, czego bym sobie życzył.

 

Fajne jest to, że zawodnicy i promotorzy są Ci sami, to świadomość kibica zmieniła się najbardziej. Kilkanaście lat temu MMA było kojarzone z mordobiciem bez zasad., a dzisiaj kibice potrafią docenić finezję, wielopłaszczyznowość człowieka, który to ćwiczy.

 

Trafił Pan w sedno. Sam tak myślałem! Jednak, kiedy człowiek ogląda walki, poznaje tę dyscyplinę to docenia ten czas zawodników, którzy poświecili wiele na swoje treningi na różnych płaszczyznach. Tu się wymaga wykorzystania kilku technik sztuk walki, przygotowania fizycznego i przede wszystkim mentalnego. W MMA liczy się ciężka praca, szacunek dla tych, którzy wytrzymują 15 minut w klatce.

 

Łatwiej jest przekonać młodsze pokolenia do tej formuły. Kiedyś do KSW trafiali ludzie, których sportem bazowym była dyscyplina olimpijska, w tej chwili młodzież zaczynająca bawić się w MMA kierunkuje się na rozmaitość i ćwiczy każdy element. Mnie cieszy to, że ludzie wychowani na sporcie olimpijskim też dają radę w tym świecie.

 

MMA ma wiele elementów składowych, poza ju-jitsu wszystkie są na olimpiadzie. To połączenie naprawdę warto kształcić i popierać. Nawet w przypadku wychowania pro-obronnego, reformy armii polskiej, stuki MMA są naprawdę potrzebne.

Mateusz Borek, mż, Polsat Sport

PolsatSport.pl w wersji na telefony z systemem Android i iOS!

Najnowsze informacje i wiadomości na bieżąco, gdziekolwiek jesteś.

Komentarze