Udział obu zespołów w półfinale Champions League nie powinien nikogo dziwić. Jedni i drudzy przed sezonem byli często typowani jako kandydaci nie tylko do finału, ale także do triumfu w całych rozgrywkach. Bardzo blisko dokonania tej sztuki byli przed rokiem piłkarze The Reds, którzy w decydującym meczu przegrali na stadionie w Kijowie z Realem Madryt. Tym razem podopieczni Jurgena Kloppa zagrają z innym gigantem z Półwyspu Iberyjskiego.

 

- W dalszym ciągu Barcelona jest mocno zależna od Leo Messiego. Inni piłkarze odchodzą, kończą kariery, a on wciąż strzela ponad 30 goli w La Liga i ciągnie Barcelonę także w Lidze Mistrzów. Chciałbym przede wszystkim zobaczyć jak on wypadnie na tle atletycznych piłkarzy Liverpoolu. Jurgen Klopp stworzył świetny zespół także w tym sezonie. Grają świetnie nie tylko w Lidze Mistrzów, ale również w Premier League, gdzie są bliscy zdystansowania Manchesteru City. Zostały oczywiście trzy kolejki i ten finisz odbywa się na ostrzu noża. Jeżeli piłkarze defensywni będą mieli powstrzymać Leo Messiego, to myślę, że nie są pozbawieni szans gry w finale - zaznaczył Frankowski.

 

Warto zaznaczyć, że Duma Katalonii zapewniła już sobie mistrzostwo Hiszpanii i może spokojnie skupić się na grze w Lidze Mistrzów, podczas gdy Liverpool walczy dzielnie na dwóch frontach, będąc tuż za plecami Manchesteru City w Premier League.

 

- Czasem to ma znaczenie. Zespół się rozluźnia i ma więcej czasu na relaks. Trzeba przyznać jednak, że kadra Liverpoolu jest na pewno szersza niż Barcelony i potrafią pogodzić grę na dwóch frontach - rzekł były piłkarz m.in. Wisły Kraków.

 

WYNIKI I TERMINARZ LIGI MISTRZÓW

 

Oglądaj na żywo największe europejskie gwiazdy piłki nożnej i ekscytujące zmagania najlepszych europejskich drużyn – fazy pucharowe Ligi Mistrzów UEFA i Ligi Europy UEFA 2018/2019 na kanałach Polsat Sport Premium 1 i Polsat Sport Premium 2, w Cyfrowym Polsacie, Plusie i IPLI. Prestiżowe rozgrywki dostępne są w telewizji, na komputerach, smartfonach i tabletach.