Cały piłkarski świat zamarł po fatalnych wieściach z Porto. Casillas szybko uspokoił fanów, że jego życiu nie zagraża niebezpieczeństwo, jednak cała sytuacja była bardzo poważna. "Wszystko jest pod kontrolą" - napisał pod zdjęciem ze szpitala Hiszpan.
 
Chwilę po incydencie wywiązała się dyskusja, czy Casillas powinien w ogóle wracać na boisko. Według portugalskiego "A Bola" czekają go co najmniej trzy miesiące przerwy, jednak były koszykarz Juan Antonio Corbalan i kardiolog ma zupełnie inne zdanie.
 
- Nie możesz grać w piłkę nożną mając tak poważny problem z sercem. Być może rozmawiamy tutaj o chorobie wieńcowej. Szczególnie mówię o bramkarzach. Iker wróci do normalnego życia, jednak nie może być nadal profesjonalnym sportowcem - powiedział Corbalan.
 
167-krotny reprezentant Hiszpanii niedawno wyznał, że planuje grać do 40-stki i zakończyć karierę jako zawodnik FC Porto. - Myślę, że pozostanę w FC Porto do 40-stego roku życia. Prawdopodobnie zakończę tutaj karierę - mówił legendarny bramkarz. W maju utytułowany bramkarz będzie obchodził 38. urodziny.