Oba kluby nie wyobrażają sobie sezonu bez medalu, więc rywalizacja w tej parze może być wyjątkowo zacięta. Przed rokiem Anwil wygrał ze Stalą w finale mistrzostw Polski 4:2, w tym sezonie był dwa w rundzie zasadniczej. Z kolei Stal zdobyła w lutym Puchar Polski.

 

Zwycięstwa Anwilu z pewnością dają tej ekipie przewagę, przede wszystkim psychologiczną. Ta ekipa ma w składzie sporo strzelców. To nie tylko rewelacyjny Almeida, ale również Chase Simon, Jarosław Zyskowski, czy wracający do składu po kontuzji Michał Michalak. Wszyscy potrafią zaskakiwać "trójkami", każdy z nich może mieć swój dzień i zostać ofensywnym liderem drużyny. To daje sporo komfortu w rotacji.

 

We Włocławku doszło ostatnio do sporych zmian w składzie. Liderem znów jest Almeida, który udowodnił to w pierwszym meczu play-off. Z powodu kontuzji kolana grać nie może Josip Sobin, Anwil musi więc sobie radzić bez centra. W ostatnim miesiącu doskonale gra były reprezentant Polski Michał Ignerski, który po 3 latach przerwy w grze, znów ma apetyt na sukcesy.

 

W ostatnich meczach sezonu zasadniczego wielkie umiejętności ofensywne prezentował Ware, ale to właśnie play-off będzie dla gwiazdy Stali prawdziwym sprawdzianem. Amerykanin udowodnił, że potrafi być skuteczny z dystansu. W ostatnich tygodniach Stal grała słabo, ale po tym, jak do składu dołączył rozgrywający Casper Ware, ekipa trenera Wojciecha Kamińskiego i jej kibice mają nadzieję, że to własnie ekipa z Ostrowa Wielkopolskiego awansuje do półfinału, a później grać będzie o złoty medal.

 

W pierwszym spotkaniu, które rozegrano w czwartek, obie gwiazdy błyszczały. Almeida zdobył 29 punktów, miał osiem asyst i trzy zbiórki. Ware do 27 punktów dołożył 6 zbiórek i 5 asyst.

 

Transmisja meczu Anwil Włocławek - Arged BM Slam Stal Ostrów Wielkopolski w Polsacie Sport o godzinie 12.30.

 

WYNIKI I TERMINARZ ENERGA BASKET LIGI