Ostrowianie uzyskali miano rewelacyjnego beniaminka u progu sezonu zaplecza PGE Ekstraligi. Nie powinno to nikogo dziwić, skoro do Trójmiasta zawitali jako lider tabeli. W poprzedniej kolejce podopieczni Mariusza Staszewskiego pewnie pokonali u siebie Lokomotiv Daugavpils 50:40 i przystąpili do niedzielnej rywalizacji z dużym optymizmem.

 

Gdańszczanie, którzy tydzień temu pauzowali, koniecznie chcieli zainkasować triumf przed własną publicznością, ponieważ ostatnim razem przegrali u siebie z Unią Tarnów. Kolejna wpadka mogłaby mieć opłakane w skutkach konsekwencje na koniec rundy zasadniczej.

 

Gospodarze dowodzeni przez Mirosława Berlińskiego rozpoczęli od dwóch biegowych zwycięstw, ale ostrowianie odpowiedzieli w trzeciej gonitwie. Po pierwszej serii startów na tablicy świetlnej widniał wynik 13:11 dla Wybrzeża.

 

Niestety, spotkanie nie dostarczyło zbyt wielu emocji. W większości przypadków o wszystkim decydował start oraz rozegranie pierwszego łuku. Na dystansie ciekawie było wtedy, gdy któryś z zawodników popełnił błąd lub towarzyszył mu po prostu pech. O tym drugim może powiedzieć Kacper Gomólski, który w ósmym wyścigu jechał na prowadzeniu, aby na finiszu zanotować defekt motocykla. Dzięki temu beniaminek wygrał 5:1 i doprowadził do remisu w całym meczu 24:24.

 

O ile kibice w Gdańsku nie oglądali zbyt wielu mijanek, to sporo było upadków. W 10. biegu wykluczony został Grzegorz Walasek za spowodowanie kraksy z udziałem... swojego klubowego kolegi Marcina Kościelskiego. W powtórce osamotniony junior Ostrovii nie dał rady niczego wskórać i miejscowi zwyciężyli podwójnie.

 

Wyrównany mecz zmienił swoje oblicze w samej końcówce. Przed biegami nominowanymi Ostrovia mogła liczyć wyłącznie na remis. W nich jednak Wybrzeże dopięło swego. W 14. wyścigu doszło do niebezpiecznego upadku z udziałem Sama Mastersa, którego nie zdołał na pierwszym łuku po starcie ominąć Klindt. Australijczykowi jednak nic się poważnego nie stało, a Duńczyk został wykluczony.

 

Ostatecznie Wybrzeże pokonało Ostrovię 52:38 i tym samym uzyskało sporą zaliczkę przed rewanżem w kontekście walki o punkt bonusowy. W barwach gości najlepiej punktowali Tomasz Gapiński oraz Masters.

 

Zdunek Wybrzeże Gdańsk: 52
9. Krystian Pieszczek (3,1,2*,2,3) 11+1
10. Jacob Thorssell (1,3,3,1*,2*) 10+2
11. Adrian Cyfer (0,3,2*,2,1) 8+1
12. Mikkel Bech (2,2*,3,1*,3) 11+2
13. Kacper Gomólski (T,0,U,2) 2
14. Karol Żupiński (3,3,1,1*) 8+1
15. Denis Zieliński (1,0,1) 2

 

Arged Malesa Ostrovia Ostrów Wlkp.: 38
1. Tomasz Gapiński (2,1,3,3,1) 10
2. Renat Gafurov (0,0,2*) 2+1
3. Nicolai Klindt (3,2*,0,3,W,0) 8+1
4. Sam Masters (1,3,1,0,3,2) 10
5. Grzegorz Walasek (2,2,W,0) 4
6. Kamil Nowacki (2,0,0) 2
7. Marcin Kościelski (0,1*,1) 2+1

 

Bieg po biegu:
1. Krystian Pieszczek, Tomasz Gapiński, Jacob Thorssell, Renat Gafurov 4:2
2. Karol Żupiński, Kamil Nowacki, Denis Zieliński, Marcin Kościelski 4:2 (8:4)
3. Nicolai Klindt, Mikkel Bech, Sam Masters, Adrian Cyfer 2:4 (10:8)
4. Karol Żupiński (Kacper Gomólski T), Grzegorz Walasek, Marcin Kościelski, Denis Zieliński 3:3 (13:11)
5. Adrian Cyfer, Mikkel Bech, Tomasz Gapiński, Renat Gafurov 5:1 (18:12)
6. Sam Masters, Nicolai Klindt, Karol Żupiński, Kacper Gomólski 1:5 (19:17)
7. Jacob Thorssell, Grzegorz Walasek, Krystian Pieszczek, Kamil Nowacki 4:2 (23:19)
8. Tomasz Gapiński, Renat Gafurov, Denis Zieliński, Kacper Gomólski (U) 1:5 (24:24)
9. Jacob Thorssell, Krystian Pieszczek, Sam Masters, Nicolai Klindt 5:1 (29:25)
10. Mikkel Bech, Adrian Cyfer, Marcin Kościelski, Grzegorz Walasek (W) 5:1 (34:26)
11. Nicolai Klindt, Kacper Gomólski, Jacob Thorssell, Sam Masters 3:3 (37:29)
12. Tomasz Gapiński, Adrian Cyfer, Karol Żupiński, Kamil Nowacki 3:3 (40:32)
13. Sam Masters, Krystian Pieszczek, Mikkel Bech, Grzegorz Walasek 3:3 (43:35)
14. Krystian Pieszczek, Sam Masters, Adrian Cyfer, Nicolai Klindt (W) 4:2 (47:37)
15. Mikkel Bech, Jacob Thorssell, Tomasz Gapiński, Nicolai Klindt 5:1 (52:38)

 

Skrót meczu w załączonym materiale wideo.