Gattuso nie jest zwolennikiem ofensywnych ustawień, gra zachowawczo, a Piątek ma coraz mniej okazji do strzelania goli. Najgroźniejsi rywale w walce o tytuł najskuteczniejszego piłkarza Serie A uciekają Polakowi. W "La Gazzetta dello Sport" pojawił się niedawno bardzo wymowny artykuł, sugerujący, że potencjał Piątka nie jest w Mediolanie wykorzystywany. W weekend dwa gole dla Sampdorii strzelił Fabio Quagliarella, a Duvan Zapata jednego dla Atalanty Bergamo. Ten pierwszy ma już 25 bramek, drugi 22. Polak i Portugalczyk Cristiano Ronaldo mają po 21.    

 

Kibice AC Milan mocno wierzą, że sezon da się jeszcze uratować, czyli zakończyć go na minimum czwartym miejscu, ostatnim gwarantującym grę w Lidze Mistrzów. Nie będzie to łatwe, bo swoje spotkanie wygrała Atalanta Bergamo i to ona zajmuje czwartą pozycję. Nad ekipą z San Siro ma obecnie sześć punktów przewagi. Ewentualna wygrana pozwoli nieco zniwelować straty, także wyprzedzające Milan zespoły Torino i Romy zremisowały swoje spotkania.

 

Każda strata punktów może być dla piłkarzy Gattuso bardzo bolesna i kosztowna, oni po prostu muszą wygrywać. Według dziennikarzy "La Gazzetta dello Sport" trener zdecydował się zagrać odważniej i w poniedziałek w pierwszym składzie wyjdą Piątek, Cutrone, a tuż za nimi zagra Lucas Paqueta. Tylko raz widzieliśmy Milan w takim ustawieniu, na początku kwietnia w zremisowanym 1:1 meczu z Udinese Calcio. Choć gra wyglądała bardzo solidnie, szkoleniowiec do takiej taktyki już nie wrócił. 

 

Fani Milanu liczą, że tym razem ich ofensywny zespół zdobędzie komplet punktów, jednak wcale nie będzie to proste. Z ostatnich ośmiu spotkań Bologna wygrała sześć, bramkarz Łukasz Skorupski i jego koledzy bardzo efektownie uciekają przed grupą spadkową. Ewentualne zwycięstwo w poniedziałkowym meczu da im prawie stuprocentową pewność, że w kolejnym sezonie grać będą w Serie A.

 

WYNIKI I TABELA SERIE A