To dziewiąte i najważniejsze trofeum w karierze Bertens. W ubiegłym roku Holenderka również grała w finale, ale wówczas przegrała z Czeszką Petrą Kvitovą. W tegorocznej edycji zrewanżowała się tej rywalce, eliminując ją w ćwierćfinale.

 

W sobotę okazała się lepsza od trzeciej w światowym rankingu Halep, triumfatorki w Madrycie w 2016 i 2017 roku. Bertens została pierwszą w historii tej imprezy (od 2009 roku) tenisistką, która zdobyła tytuł, nie oddając rywalkom ani jednego seta.

 

Halep straciła z kolei szansę na powrót na pierwsze miejsce w rankingu WTA. Liderką pozostanie Japonka Naomi Osaka, która odpadła w ćwierćfinale.

 

Do prestiżowej imprezy w stolicy Hiszpanii zgłosiła się Magda Linette, ale przegrała w kwalifikacjach singla. Z kolei Alicja Rosolska i Chinka Zhaoxuan Yang odpadły w 1. rundzie debla.

 

Wynik finału gry pojedynczej:

 

Kiki Bertens (Holandia, 7) - Simona Halep (Rumunia, 3) 6:4, 6:4.