- Czy dla europejskich pucharów stało się dobrze, że mamy dwa angielskie finały? - zapytał Mateusz Borek.
 
- Nie rozpatrywałbym tego w takich kategoriach. Jest to odzwierciedlenie rzeczywistości - powiedział Tomasz Łapiński.
 
Angielskie zespoły zdominowały ten sezon europejskich pucharów. W finale Ligi Europy "zgodnie z planem" zagrają Arsenal i Chelsea, a więc rywalizacja rozstrzygnie się między ekipami z Londynu. Finał Champions League to już starcie Liverpoolu z Tottenhamem, a więc dwie niesamowite historie comebacków w rewanżowych spotkaniach półfinałów.
 
- Uważam, że bardzo dobrze. Mamy coś nowego, coś świeżego. Po tym, jak Liverpool wyeliminował Barcelonę 99% kibiców chciało w finale meczu z Ajaksu. Byłby to niezwykle romantyczny finał w Madrycie, finał imienia Johanna Cruyffa... Po 45 minutach meczu Ajax - Tottenham postawiłbyś wielkie pieniądze na taki finał - dodał Tomasz Smokowski.