Folau miał być filarem reprezentacji w rozpoczynającym się 20 września w Japonii turnieju o Puchar Świata.

 

30-letni zawodnik jest praktykującym chrześcijaninem. W przeszłości krytykował legalizację małżeństw homoseksualnych przez parlament australijski. Burzę wywołał przed Świętami Wielkanocnymi, zamieszczając na Instagramie następujący post: "Pijacy, homoseksualiści, cudzołożnicy, kłamcy, złodzieje, ateiści, bałwochwalcy. Piekło czeka na was. Pokutujcie! Tylko Jezus może was zbawić".

 

Z tego powodu Folau musiał stawić się na początku maja przed komisją dyscyplinarną federacji. Mimo grożącej mu kary, nie odwołał swoich słów.

 

W piątek federacja postanowiła zerwać z nim kontrakt.

 

- Israel, poprzez swoje działania, nie pozostawił nam innego wyboru - powiedziała dyrektor federalny federacji Raelene Castle, dodając, że decyzja była "bolesna".

 

Sprawa Folau, reprezentanta Australii tongijskiego pochodzenia, podzieliła drużynę narodową. Niektórzy potępili go, ale część zawodników stanęła w jego obronie.

 

"Wyrzućcie mnie i wszystkich innych graczy rugby z wysp Pacyfiku, ponieważ mamy tę samą wiarę chrześcijańską" - napisał na Facebooku jego kolega z reprezentacji Taniela Tupou.