W Lublinie rozegranych zostanie łącznie dziewięć meczów: po trzy w pierwszej rundzie z grup A i C, dwa spotkania 1/8 finału oraz jeden z półfinałów. W fazie grupowej występować będą tu: Tahiti, Senegal i Kolumbia z "polskiej" grupy A oraz Honduras, Nowa Zelandia i Norwegia z grupy C.

 

Ponieważ pozostałe mecze w tych grupach rozgrywane będą w Łodzi, poszczególne ekipy będą - w zależności od terminarza - przenosić się do tego miasta z Lublina i odwrotnie.

 

- FIFA wybrała dwa hotele Hampton by Hilton w samym Lublinie oraz In Between w podlubelskiej Panieńszczyźnie. W odróżnieniu od młodzieżowych mistrzostw Europy, jakie rozgrywane były u nas przed dwoma laty, żadna z drużyn nie jest przypisana do konkretnego hotelu i boiska treningowego. W każdym z tych hoteli będą mieszkać po dwie ekipy i każda z nich będzie trenować na dwóch boiskach - poinformował Paweł Gil, pełnomocnik prezydenta Lublina ds. przygotowania mistrzostw, a na co dzień międzynarodowy sędzia piłkarski.

 

Podobnie jak Polska w fazie grupowej nie będzie opuszczać Łodzi, tak w Lublinie wszystkie spotkania rozegra Honduras.

 

- Ponieważ w tej fazie mecze grup A i C odbywać się będą w dwóch miastach, pozostałe drużyny będą się przemieszczać między nimi. Szczegółowy harmonogram jest oczywiście ustalony, ale tym zawiaduje FIFA i poszczególne reprezentacje wiedzą już dokładnie gdzie i kiedy będą mieszkać oraz kiedy i na jakim boisku będą trenować, np. Tahiti pierwszy trening odbyło na stadionie puławskiej Wisły. Poza tym obiektem przedstawiciele FIFA zdecydowali, że grające u nas reprezentacje będą trenować na bocznych boiskach Areny Lublin, jak Honduras, oraz na stadionach Lublinianki, m.in. Senegal, oraz Górnika Łęczna, jak Urugwaj - tłumaczył Gil.

 

Przyjęta została zasada, iż treningi odbywać się będą bez udziału publiczności, a przedstawiciele mediów będą mogli uczestniczyć tylko w początkowym kwadransie. Jeśli jednak kierownictwo jakiejś reprezentacji wyrazi zgodę, to dłuższy fragment ćwiczeń obserwować będzie mogła choćby młodzież z klubu udostępniającego swoje boiska.

 

Istotną sprawą, do której FIFA przywiązuje wielką wagę, jest stan murawy zarówno na głównym boisku, jak i treningowych. Na Arenie Lublin pierwsze osiem spotkań, a więc sześć grupowych i dwa na początku fazy pucharowej, rozegranych zostanie w ciągu 13 dni, z czego te grupowe przez zaledwie osiem.

 

- Przy tak intensywnej eksploatacji musimy dysponować nawierzchnią bardzo wysokiej jakości i taką mamy w Lublinie, ale ważna też będzie praca greenkeeperów, którzy tę murawę będą pielęgnować i przygotowywać do poszczególnych spotkań. Piłkarze ze świata pamiętać i oceniać będą Lublin także i po jakości murawy, na której będą grać - dodał Gil.

 

Arena Lublin na 10 dni przed inauguracją przejęta została całkowicie przez przedstawicieli FIFA, a całością spraw związanych z organizacją mistrzostw kieruje generalny koordynator ze strony międzynarodowej federacji, którym jest Łotysz Maksims Raspopovs.

 

Do Lublina przyjadą z pewnością łowcy talentów z największych i najbogatszych klubów świata. Trudno jednak oczekiwać licznego najazdu kibiców, jak to miało miejsce dwa lata temu w przypadku Szwedów i Słowaków. Tym razem występować będą tu egzotyczne drużyny z odległych kontynentów Ameryki Południowej i Środkowej czy z Nowej Zelandii, co w sposób oczywisty ma na to wpływ.

 

Ponieważ to FIFA odpowiada za sprzedaż biletów, trudno przewidzieć, ilu fanów choćby z Norwegii przyjedzie do Lublina, bo żadnych grupowych zgłoszeń dotychczas nie odnotowano.

 

W czasie mistrzostw wprowadzone zostaną pewne zmiany w organizacji ruchu w mieście. Zastosowane zostaną sprawdzone dwa lata temu rozwiązania organizacyjne i logistyczne dotyczące transportu i komunikacji. Na stadion najlepiej będzie dotrzeć autobusem komunikacji miejskiej, a osoby posiadające bilety albo akredytacje na mecze będą w tym dniu korzystać z przejazdów bezpłatnie.

 

Uruchomione też zostaną specjalne linie pod nazwą "Arena", które będą kursować bezpośrednio pod stadion z poszczególnych dzielnic miasta, a także ze specjalnych parkingów zlokalizowanych w czterech punktach miasta: przy Galerii VIVO, przy Targu pod Zamkiem, na Placu Zamkowym oraz przy MOSiR. Linie "Arena" w dniach rozgrywania spotkań kursować będą z częstotliwością co 15 minut.

 

- Dla naszego miasta organizacja takiej światowej imprezy jest znakomitą promocją poprzez sport. Przeznaczając bowiem pieniądze na współfinansowanie wydarzeń sportowych czy kulturalnych nie marnujemy ich na kampanie billboardowe. Nasz ekwiwalent reklamowy oszacowany dwa lata temu przy młodzieżowych mistrzostwach Europy wyniósł ponad 56 mln złotych, a za organizację zebraliśmy same pochwały. Chcemy teraz ten sukces powtórzyć - podkreślił prezydent Lublina Krzysztof Żuk.

WYNIKI I TABELA MŚ U-20.