Według informacji, do których dotarli Marcin Lepa i Jerzy Mielewski, tego lata miały ułożyć się prawdziwe siatkarskie puzzle. Po odejściu Sokołowa Cucine Lube Civitanova chciała zakontraktować Ivana Zaytseva, jednak ten ostatecznie pozostał w Modenie. Jego nowym kolegą klubowym został także Matt Anderson.
 
Głównym kandydatem na nowego atakującego mistrza Włoch był Kurek, jednak najlepszy zespół Europy w sezonie 2018/2019 zaskoczył i ogłosił transfer Rychlickiego, który podpisał dwuletni kontrakt z opcją przedłużenia o kolejny rok. 
 

 
Siatkarz polskiego pochodzenia grający dla Luksemburga imponuje warunkami fizycznymi i ma za sobą niezwykle udany sezon w barwach Consar Rawenna. Był on piątym najlepiej punktującym zawodnikiem na włoskich parkietach w sezonie regularnym, notując aż 494 oczka w 25 spotkaniach. Jego nowy klub przekonała imponująca średnia 5,2 punkta na set w premierowym sezonie na Półwyspie Apienińskim. Mierzący aż 204 centymetry atakujący miał zresztą być... następcą Kurka w ONICO.
 
- Na ten moment mogę powiedzieć tylko tyle, że jestem bardzo szczęśliwy. Z dumą zamierzam reprezentować barwy tak wielkiego klubu, jakim jest Lube. Dziękuję wszystkim, że pokładają we mnie takie nadzieje - skomentował transfer sam zawodnik.
 
Świeżo upieczony mistrz Włoch do swojego siatkarskiego gwiazdozbioru dołożył więc kolejne nazwisko. 23-latek zagra u boku między innymi Osmany'ego Juantoreny, Joandry Leala, Bruno Rezende czy Roberlandy Simona.
 
- To wzmocnienie zespołu tu i teraz, ale także transfer z myślą o naszym projekcie w przyszłości - powiedział właściciel klubu Fabio Giulianelli.
 
Rychlicki do tej pory występował także w VC Strassen i Noliko Maaseik.