- Jacek Magiera mówił o "Zasadzie pięciu palców" w kontekście reprezentacji do lat 20. Ma do niej absolutne przekonanie. Pierwszy to wytrzymałość, drugi - szybkość, trzeci - technika, czwarty - rozumienie gry i piąty, czyli mentalność. Piątym warunkował w pewien sposób powołania, bo było nieco zaskoczeń. Postawił na sześciu piłkarzy z Niemiec, z czego trzech grających na czwartym poziomie rozgrywek, a trzech grających w A-Junioren, centralnej lidze juniorów. Postawił na nich kosztem chociażby Adama Chrzanowskiego (Lechia Gdańsk - wypożyczenie do Wigier Suwałki), Filipa Marchwińskiego, Tymoteusza Klupsia (obaj Lech Poznań) czy Jakuba Modera (Odra Opole). Zrobił to z absolutnym przekonaniem. Sam się zawsze zastanawiam nad wyborami personalnymi - one wzbudzają emocje nawet po latach - rozpoczął analizę Kołtoń.
 
Nasz ekspert postarał się wytypować prognozowany skład na mecz otwarcia z Kolumbią, a ostateczne zestawienie Magiery brzmiało następująco:
 
Radosław Majecki - Serafin Szota, Sebastian Walukiewicz, Jan Sobociński, Adrian Stanilewicz - David Kopacz, Bartosz Slisz, Mateusz Bogusz, Tomasz Makowski, Tymoteusz Puchacz - Dominik Steczyk
 
Jak te potencjalne wybory personalne komentuje Kołtoń?
 
- Bardzo silny będzie kręgosłup drużyny. Majecki jako bramkarz Legii świetnie pokazał się w lidze w tym sezonie, Walukiewicz to może nawet najlepszy piłkarzy Ekstraklasy, bardzo podoba mi się jego umiejętność walki, wyprowadzenia piłki i czytania taktycznego. Sobociński przyczynił się do awansu ŁKS-u do Ekstraklasy; Makowski stanowił o sile Lechii Gdańsk, ponownie jak Slisz w Zagłębiu Lubin. Pytanie jest o dyspozycję Marcela Zylli, który "utknął" w rezerwach Bayernu - chociaż na tę pozycję są alternatywy. Bardzo ciekawym zawodnikiem jest też Dawid Kopacz, a więc piłkarz Stuttgartu. W kadrze jest też 17-letni Nikola Zalewski z AS Roma, który ma świetne liczby. Musi być w nim potencjał, bowiem robi świetne liczby w młodzieżowych zespołach z Rzymu - kontynuował Kołtoń.
 
Biało-Czerwoni zagrają z Kolumbią, która jest faworytem do wygrania "polskiej" grupy, w której zmierzą się także reprezentacje Senegalu i Tahiti. Kolumbijczycy w drodze na mundial okazali się lepsi od pięciokrotnych triumfatorów MŚ U-20, Brazylijczyków.
 
- Jackowi Magierze musi zgadzać się fizyczność, ten turniej potoczy się niesamowicie szybko. Było mało czasu na przygotowanie zespołu - zakończył.


Cały odcinek „Prawdy Futbolu” znajdziecie TUTAJ.