Memoriał Janusza Kusocińskiego: Dylematy mistrzyni Europy

Inne
Memoriał Janusza Kusocińskiego: Dylematy mistrzyni Europy
fot. Cyfrasport

- Trochę się martwię, czy zdążę po urazie wrócić do pełni formy przed startem sezonu – powiedziała Iga Baumgart-Witan – mistrzyni Europy w sztafecie 4x400 metrów, która 16 czerwca wystartuje w Chorzowie w 65. Orlen Memoriale Janusza Kusocińskiego.

Z powodu kontuzji lekkoatletka nie wzięła udziału w majowych nieoficjalnych mistrzostwach świata sztafet w Jokohamie, gdzie Polki wygrały rywalizację w jej konkurencji.

 

- Trenuję do końca maja w Zakopanem, wprowadzam się powoli na wyższe obroty. Dwa tygodnie nie biegałam, to duża strata, bo sezon tuż, tuż – dodała.

 

Przyznała, że oglądanie zawodów w Japonii było dla niej trudne od strony psychologicznej.

 

- Po pierwsze byłam przygnębiona kontuzją, po drugie – dowiedziałam się, że koleżanki beze mnie wygrały z Amerykankami. Dla sztafety to oczywiście rewelacja. Bardzo im kibicowałam, ale i tak mnie serce kłuło, że mnie tam nie ma. Amerykanki okazały się tylko ludźmi, jest szansa z nimi rywalizować. Mam nadzieję, że na MŚ w Dausze będziemy w stanie tę rywalizację podjąć – stwierdziła.

 

Zaznaczyła, że oglądała w telewizji sobotni dramatyczny mecz 1. ligi piłkarskiej GKS Katowice – Bytovia Bytów, w którym jej mąż Andrzej, bramkarz Bytovii, zdobył zwycięskiego gola w ostatniej akcji meczu, a mimo to oba zespoły spadły z ligi.

 

Była jednocześnie szczęśliwa i załamana. Widziałam, że ten gol nic nie dał, bo znałam wynik równoległego spotkania. Ale mąż się cieszył tą bramka bardziej, niż wszystkimi moimi biegami i ja go rozumiem” – zakończyła z uśmiechem biegaczka.

 

Memoriał Kusocińskiego odbędzie po raz drugi z rzędu na Stadionie Śląskim. Rok wcześniej tuż przed startem imprezy nad stadionem przeszła burza z ulewą, ale i tak na widowni zasiadło ponad 20 tys. kibiców.

 

Teraz jedną z atrakcji dla widowni będzie rekonstrukcja biegu na 100 m z ostatnich przedwojennych MP.

 

- Chcemy się chwalić naszą przebogatą historią, pokazać, jak lekkoatletyka ewoluowała, jak się zmieniał sprzęt, wyniki. Zawodnicy pobiegną w odtworzonych strojach i butach z epoki – wyjaśnił wiceprezes PZLA Tomasz Majewski.

 

Chorzowska impreza będzie elementem obchodów stulecia związku i kolejnym „przetarciem” stadionu, który został zgłoszony jako arena mistrzostw Europy 2024.

 

- PZLA gwarantuje udział gwiazd, nam zostaje się cieszyć. Nie powiedzieliśmy ostatniego słowa, walczymy o inne imprezy – dodał prezes spółki Stadion Śląski Krzysztof Klimosz.

 

W memoriale wystartuje m.in. plejada gwiazd skoku o tyczce. Z Piotrem Liskiem i Pawłem Wojciechowskim rywalizować będą Amerykanin Sam Kendricks oraz Rosjanin Timur Morgunow.

 

Wśród kulomiotów pojawią się m.in. Michał Haratyk i Konrad Bukowiecki oraz Nowozelandczyk Tomas Walsh.

PAP, WŁ

PolsatSport.pl w wersji na telefony z systemem Android i iOS!

Najnowsze informacje i wiadomości na bieżąco, gdziekolwiek jesteś.

Komentarze