Wenger, który od dwunastu miesięcy pozostaje bez pracy, często udziela się w mediach, będąc ekspertem we francuskiej i angielskiej telewizji. Teraz postanowił zabrać głos w sprawie swojej przyszłości w wywiadzie dla BBC. Były menedżer Arsenalu już w styczniu zapowiadał powrót na ławkę trenerską, jednak po sezonie rozłąki z futbolem, coraz rzadziej widzi się w roli szkoleniowca.

- Myślałem, że wrócę do trenowania szybko, ale bardzo miło ogląda mi się piłkę z lekkiego dystansu. Jestem na rozdrożu podejmowania ważnej decyzji. Będę jeszcze pracował w futbolu. Ale czy jako menedżer? Nie wiem - powiedział.

- W minionym sezonie udzielałem się charytatywnie podczas licznych konferencji. Bardzo mi się to podobało. Nie było mnie tak często na pierwszych stronach gazet, co mocno mi odpowiadało. Nie pracując pod presją, masz lepszą perspektywę na to, co się dzieje w piłkarskim świecie. Widzę błędy trenerów, ale nie odpowiadam za to - dodał.

69-letni menedżer był wielokrotnie łączony z pracą w Bayernie Monachium, Realu Madryt, czy reprezentacji Francji. Brytyjska i francuska prasa pisała nawet o nowej roli dla Wengera, jaką jest dyrektor sportowy. To właśnie na tej płaszczyźnie zainteresowanie Francuzem wyrażało Paris Saint-Germain. Wiele wskazuje na to, że doświadczony szkoleniowiec może objąć to stanowisko, jednak niekoniecznie w paryskim klubie.

- Doszedłem do wniosku, że chce dzielić się z innymi tym, co nauczyłem się w życiu. Myślę, że życie ma sens, jeśli w pewnym jego etapie dzielisz się swoją wiedzą z innymi. Futbol to moja pasja i dalej chce pracować w tej branży. Nie mogę na razie powiedzieć w jakiej roli – zapowiedział.

Wenger postanowił również poruszyć wątek Arsenalu. Przyznał, że po tak długim okresie spędzonym na Highbury i Emirates, ciężko przejść obojętnie obok poczynań londyńskiej drużyny.

- Brakuje mi rywalizacji i tęsknie za Arsenalem. Zostawiłem tam moje serce. Dałem temu klubowi 22 lata mojego życia i brakuje mi w obecnym futbolu wartości, które wspólnie wprowadziliśmy do tego zespołu. Będę im kibicował do końca życia – zakończył.