Mecz rozgrywany na Fritz-Walter-Stadion miał charakter charytatywny. Władze Bayernu zdecydowały pomóc się legendarnej niemieckiej drużynie FC Kaiserslautern. Z powodu problemów finansowych klub występuję obecnie w trzeciej lidze i jest niepewny otrzymania licencji na grę w przyszłym sezonie. Cały dochód przeznaczony zostanie na zasłużony klub. W zakontraktowanym sparingu Bawarczycy zobowiązali się do wystawienia silnego składu. Choć od pierwszych minut w większości zagrali rezerwowi, jednak z ławki rezerwowych na murawę weszły największe gwiazdy z "Lewym" na czele.

 

"Czerwone Diabły" objęło prowadzenie w 8. minucie za sprawą trafienia Hendricka Zucka, który pokonał Svena Ulreicha. Ostatecznie na przerwę to gospodarze nieoczekiwanie schodzili na przerwę z korzystniejszym wynikiem.

 

Lewandowski i między innymi Kingsley Coman na boisku pojawili od początku drugiej odsłony. I to właśnie ta dwójka przeprowadziła akcję, która dała monachijczykom remis. Francuski skrzydłowy asystował przy golu kapitana reprezentacji Polski z 80. minuty. Przypomnijmy, że "Lewy" z Comanem kilka tygodni temu pobił się na treningu, ale jak widać bójka nie wpłynęła na współpracę boiskową.