Cindric przyszedł do VIVE przed rozpoczęciem tego sezonu z Vardaru Skopje. Chorwat z klubem ze stolicy regionu świętokrzyskiego podpisał trzyletni kontrakt. Wszystko wskazuje jednak na to, że dwa mecze podczas Final Four w Kolonii, będą ostatnimi występami tego zawodnika w kieleckiej drużynie. - Luka na 95 proc. odejdzie z klubu do Barcy Lassy – nie ukrywał Servaas. Dodał, że ostateczna decyzja w tej sprawie powinna zapaść jeszcze w trakcie kończącego się w niedzielę turnieju.

 

 - Z działaczami Barcy Lassy jesteśmy bardzo blisko porozumienia, tak że w tej sprawie nie powinno się już wydarzyć nic nieoczekiwanego – podkreślił Servaas, który negocjuje z działaczami katalońskiej drużyny kwotę, jaką mistrz Hiszpanii będzie musiał zapłacić za transfer.

 

 - Jest już bardzo mała różnica między naszymi oczekiwaniami co do tej kwoty transferu, myślę, że się dogadamy – zaznaczył sternik kieleckiego klubu, który jest pewien, że całe zamieszanie wokół tej sprawy nie wpłynie na postawę Chorwata podczas kolońskiego turnieju.

 

 - Luka to prawdziwy profesjonalista. Pokazał to już w finale Pucharu Polski, mistrzostw Polski czy podczas meczu z Paris Saint-Germain w Paryżu. Jest z nami do końca czerwca i nie mam żadnych obaw, jeśli chodzi o jego zaangażowanie – dodał Servaas, który na dzień przed rozpoczęciem Final Four, w którym kielecka drużyna zagra już po raz czwarty, zachowuje olimpijski spokój.

 

 - Oczywiście doceniamy klasę przeciwników. Zdajemy sobie doskonale sprawę z tego, że łatwo nie będzie, ale przyjechaliśmy tutaj walczyć – zapewnił prezes PGE VIVE.

 

Na drodze kieleckiej drużyny do wielkiego finału stanie w sobotę Telekom Veszprem. Przewagę psychologiczną przed tym spotkaniem mają Węgrzy, którzy w fazie grupowej dwukrotnie pokonali zespół z Kielc (29:27 i 36:35).

 

 - Wyniki tamtych spotkań nie mają w tej chili większego znaczenia. Każdy mecz to zupełnie inna historia. Wierzę, że stać nas na awans do finału. A jeśli przegramy, tragedii nie będzie, wtedy będziemy walczyli o trzecie miejsce - powiedział Servaas.

 

Luka Cindric swoją karierę rozpoczynał w HRK Karlovac. Od 2015 roku przed trzy sezony był zawodnikiem Vardaru Skopje, z którym dwa lata temu wygrał Ligę Mistrzów, a w ubiegłym roku zajął czwarte miejsce. Z reprezentacją Chorwacji zdobył brązowy medal mistrzostw Europy, które w 2016 roku odbyły się w Polsce.

 

W sobotę w pierwszym półfinale PGE VIVE zmierzy się z Telekomem Veszprem (godz. 15.15), a w drugim Barca Lassa zagra z Vardarem Skopje.

 

WYNIKI I TERMINARZ LIGI MISTRZÓW