Anglik był murowanym faworytem przed pierwszym pojedynkiem. To miał być spokojny krok w amerykańskiej przygodzie. Dla Joshuy był to debiutancki występ przed publicznością w Stanach Zjednoczonych, lecz jak się okazało nic nie poszło po jego myśli. Choć miał rywala na deskach w trzeciej rundzie, to później tylko on padał po ciosach.

 

Po czterech nokdaunach sędzia przerwał walkę. Ruiz sprawił jedną z największych sensacji ostatnich lat, dzięki czemu zdobył pasy WBA, WBO, IBF oraz IBO wagi ciężkiej.

 

W kontrakcie na ich pierwszą walkę znalazł się zapisek o tym, że w razie porażki Anglika, ma dojść do natychmiastowego rewanżu. To częsta praktyka wśród mistrzów świata generujących olbrzymi dochód. Joshua pewnie nie spodziewał się, że będzie musiał skorzystać z tej klauzuli.

 

Informację o jej aktywowaniu przekazał promotor Anglika - Eddie Hearn. Walka ma się odbyć w listopadzie lub grudniu tego roku. Szczegóły zostaną przekazane już niedługo.

 

Początkowo Hearn zapowiadał, że rewanż odbędzie się w Wielkiej Brytanii. Nie wiadomo jednak, ile jest w tym prawdy.