Już w piątkowy wieczór 7 czerwca reprezentacja Polski zagra z Macedonią Północną w swoim trzecim meczu eliminacji ME 2020. Po dwóch kolejkach Polacy mają na koncie komplet 6 punktów, a o niezbyt oszałamiającym stylu wygranych z Austrią i Łotwą pamięta już bardzo niewiele osób - wszak najważniejsza jest pozycja lidera tabeli grupy G. Blisko za plecami Polaków są jednak Macedończycy z czterema oczkami, którzy także wygrali z Łotwą, a w drugim meczu podzielili się punktami ze Słowenią.

 

Czy ten rywal może nam poważnie zagrozić w trzeciej kolejce? Kogo najbardziej powinniśmy obawiać ze strony Macedończyków? Na pewno bardzo groźni będą młodzi, gniewni Eljif Elmas czy Enis Bardhi, którzy niespełna dwa lata temu stanowili o sile młodzieżowej reprezentacji, która walczyła na polskich boiskach na ME do lat 21. Największym nazwiskiem w macedońskiej kadrze wciąż jest jednak Goran Pandev.

 

Tych zawodników w piątkowy wieczór spróbuje powstrzymać defensywa, którą dowodzić będzie Łukasz Fabiański. Pod nieobecność Wojciecha Szczęsnego to on stanie między słupkami. Według Romana Kołtonia przed bramkarzem West Ham zagra para środkowych obrońców, którą tworzyć będą Kamil Glik i Jan Bednarek. Tym samym na ławce znajdzie się Michał Pazdan. Na bokach obrony zagrają zaś Bartosz Bereszyński oraz wracający do kadry Maciej Rybus. A jak będzie wyglądał skład w przednich formacjach?

 

- Najpierw zagramy Robertem Lewandowskim na szpicy, Piotrem Zielińskim za nim, a więc wracamy do tego ustawienia, które kilka razy praktykował Brzęczek. Grę mają napędzać jednak skrzydła, czyli Przemysław Frankowski i Kamil Grosicki. Bardzo ciekawym piłkarzem jest Damian Kądzior. To jest najlepszy asystent ligi chorwackiej i zastanawiałem się czy selekcjoner nie spróbuje go na prawym skrzydle. Wydaje się jednak, że znajdzie się tam Frankowski, który jest w dobrej dyspozycji - mówi dziennikarz Polsatu Sport.

 

Co będzie kluczem do zatrzymania Macedończyków? - Chodzi o skuteczną walkę o środek pola. Stąd w składzie Krychowiak i Klich, którzy dadzą też więcej swobody w ofensywie Zielińskiemu, który ma napędzać akcje ofensywne. To jest wielce prawdopodobny skład, ale Jerzy Brzęczek będzie wszystkich trzymał w niepewności do piątkowego wieczoru, do meczu w Skopje - twierdzi Kołtoń.

 

Według niego "11" Polski w Skopje będzie wyglądać następująco:

 

Łukasz Fabiański (48 A) - Bartosz Bereszyński (17 A), Kamil Glik (66 A - 5 goli), Jan Bednarek (13 A), Maciej Rybus (53 A - 2 gole) - Mateusz Klich (17 A - 2 gole), Grzegorz Krychowiak (61 A - 3 gole) - Przemysław Frankowski (6 A), Piotr Zieliński (43 A - 6 goli), Kamil Grosicki (66 A - 12 goli) - Robert Lewandowski (104 A - 56 goli).

 

Cały odcinek "Prawdy futbolu" znajdziecie TUTAJ.