W 3. minucie groźnie zaatakowali Anglicy. Jadon Sancho ruszył lewym skrzydłem, dośrodkował na długi słupek, ale Raheem Sterling nie sięgnął piłki. Chwilę później w polu karnym Jordana Pickforda w niezłych sytuacjach znaleźli się Memphis Depay i Steven Bergwijn, lecz ich uderzenia nie zagroziły bramkarzowi Evertonu.

 

Mecz od początku był bardzo żywy, głównie ze względu na... błędy w obronie. W 12. minucie w sytuacji dwóch na jednego znaleźli się napastnicy "Oranje". Depay zachował się jednak fatalnie i zgubił piłkę w kluczowym momencie. W 30. minucie Marcus Rashford otworzył wynik meczu. Matthijs de Ligt popełnił błąd i sfaulował w polu karnym napastnika Manchesteru United, który pewnie wykorzystał jedenastkę. Choć obie ekipy próbowały zmienić rezultat jeszcze w pierwszej części gry, żadnej z drużyn nie udała się ta sztuka i do szatni w zdecydowanie lepszych nastrojach schodzili podopieczni Garetha Southgate'a.

 

Na drugą połowę Anglicy wyszli z istotną roszadą w ataku - Harry Kane pojawił się w miejsce Rashforda. Napastnik Tottenhamu od razu założył opaskę kapitańską. Kilka minut po wznowieniu gry w dobrej sytuacji znalazł się Sterling, ale nie zdołał pokonać Jaspera Cillessena. Później pomylił się Kyle Walker, który stracił piłkę w okolicach swojego pola karnego. Depay uderzył mocno, ale Pickford skutecznie odbił futbolówkę. Przewaga Holendrów z minuty na minutę była coraz większa, ale napastnicy "Oranje" nie potrafili udokumentować tego golem wyrównującym.

 

W 73. minucie Holendrzy dopięli swego. Dośrodkowanie z rzutu rożnego uderzeniem głową na gola zamienił De Ligt, który tym samym naprawił swój błąd z pierwszej części gry. Pięć minut później podopieczni Ronalda Koemana mogli wyjść na prowadzenie, ale Donny van de Beek, który chwilę wcześniej pojawił się na boisku, w niezłej okazji strzelił ponad bramką.

 

Choć Holandia miała przewagę, gola na 2:1 strzeliła Anglia. Dobre podanie z głębi pola wykorzystał Sterling, który pokonał Cillessena. Po chwili arbiter anulował jednak trafienie. Napastnik Manchesteru City znajdował się w tej sytuacji na pozycji spalonej. W samej końcówce regulaminowego czasu gry groźnie strzelał jeszcze Kane, ale tuż obok słupka. Do rozstrzygnięcia sprawy awansu konieczna była więc dogrywka lub rzuty karne.

 

Po siedmiu minutach dogrywki "Oranje" wyszli na prowadzenie. Szkolny błąd popełnił John Stones, który zakiwał się we własnym polu karnym. Strzał Depaya odbił Pickford, ale dobitka Quincy'ego Promesa znalazła się w siatce. Jak się okazało, piłka otarła się jeszcze o Walkera i to defensorowi Manchesteru City zapisano gola samobójczego.

 

W przerwie między połowami dogrywki trener Anglików wprowadził na boisko Dele Alliego. Wejście ofensywnego piłkarza nic jednak nie dało, skoro jego koledzy z defensywy popełniali kuriozalne błędy. Kolejną pomyłkę obrońców w 114. minucie wykorzystał Promes i rozstrzygnął kwestię awansu do wielkiego finału.

 

Holandia - Anglia 3:1 po dogrywce (0:1, 1:1)

Bramki: De Ligt 73, Walker 97 (s), Promes 114 - Rashford 32 (k)

 

Holandia: Jasper Cillessen - Denzel Dumfries, Matthijs de Ligt, Virgil van Dijk, Daley Blind - Marten de Roon (68. Donny van de Beek), Frenkie de Jong (114. Kevin Strootman), Georginio Wijnaldum - Ryan Babel (68. Quincy Promes), Memphis Depay, Steven Bergwijn (91. Davy Propper)

 

Anglia: Jordan Pickford - Kyle Walker, John Stones, Harry Maguire, Ben Chilwell - Fabian Delph (77. Jordan Henderson), Ross Barkley, Declan Rice (105. Dele Alli) - Raheem Sterling, Jadon Sancho (61. Jesse Lingard), Marcus Rashford (46. Harry Kane)

 

Żółte kartki: De Ligt, Dumfries, van de Beek - Kane

 

WYNIKI I TERMINARZ LIGI NARODÓW