W pierwszej połowie meczu źle zachował się Matthijs de Ligt, któremu odskoczyła piłka w dość niegroźnej sytuacji. Wykorzystał to Marcus Rashford. Najpierw dał się sfaulować w polu karnym, a chwilę później wykorzystał jedenastkę. Na swoje szczęście utalentowany obrońca zrehabilitował się w końcówce, zdobywając bramkę na 1:1. To oznaczało dogrywkę.

 

W niej ciśnienia nie wytrzymał Stones. Obrońca Manchesteru City zamiast jak najszybciej pozbyć się futbolówki, postawił na drybling, choć za swoimi plecami miał tylko bramkarza. Oczywiście skończyło się to stratą. Wydawało się, że Memphis Depay musi trafić do siatki, ale Jordan Pickford zdołał obronić jego uderzenie. Piłka pozostała jednak w polu karnym, a wyrównany pojedynek biegowy Quincy'ego Promesa i Kyle'a Walkera skończył się tym, że Anglik wpakował futbolówkę do własnej siatki.

 

Sytuacja w załączonym materiale wideo.