Surma: W przypadku wygranej jedną nogą jesteśmy w finale

Piłka nożna
Surma: W przypadku wygranej jedną nogą jesteśmy w finale
fot. PAP

- Nie będzie to łatwe spotkanie, ale w przypadku zwycięstwa jedną nogą będziemy już w finałach - powiedział Łukasz Surma przed poniedziałkowym eliminacyjnym meczem piłkarskich mistrzostw Europy 2020 w Warszawie z Izraelem.

Po trzech kolejkach biało-czerwoni są z kompletem punktów liderem grupy G, natomiast ich najbliższy rywal, który w piątek pokonał w Rydze 3:0 Łotwę, plasuje się z siedmioma „oczkami” na drugiej pozycji.

 

 - Na razie wszystko zmierza w dobrym kierunku. W przypadku zwycięstwa nad Izraelem będziemy jedną nogą w finale – stwierdził Surma.

 

Pomimo wygranej w piątek 1:0 w Skopje z Macedonią Północną na Polaków spadła spora fala krytyki. 42-letni szkoleniowiec nie zamierza jednak wspierać chóru malkontentów.

 

 - Czego oczekujemy? Że będziemy gali w Skopje w ataku pozycyjnym przez 90 minut? Oczywiście, naszą grę mogło ubarwić kilka fajnych akcji, ale na razie punktujemy i jako jedna z trzech drużyn, obok Turcji i Włoch, nie straciliśmy w tych eliminacjach bramki. Co mają powiedzieć kibice Austrii, która dopiero teraz odniosła pierwsze zwycięstwo? W tym zespole nie brakuje przecież zawodników występujących w klasowych klubach. Poza tym kiedy grałem w Admirze Wacker Moedling w drugiej lidze mieliśmy do dyspozycji dziewięć boisk, a o takiej bazie treningowej kluby naszej ekstraklasy mogą co najwyżej pomarzyć – dodał.

 

Rekordzista pod względem liczby występów w ekstraklasie (rozegrał 559 meczów) zapewnia, że dobra postawa Izraela w tych kwalifikacjach nie jest dla niego zaskoczeniem

 

 - Czołowe kluby tego kraju jak Maccabi Tel Awiw czy Hajfa bądź Hapoel Beer Szewa nie odbiegają, zarówno pod względem organizacyjnym jak i finansowym, od czołowych europejskich zespołów. Wielu piłkarzy wraca do rodzimej ligi, bo tam najlepsi zarabiają po milion dolarów za sezon. W Izraelu nie mogli tego przełożyć na reprezentację, ale wreszcie może im się to udać. Ważne jest również to, że w tym kraju trenuje się i rywalizuje przez cały rok na świetnych boiskach – zauważył.

 

Były piłkarz Legii Warszawa, Lechii Gdańsk, Wisły Kraków i Ruchu Chorzów, a także Maccabi Hajfa (w tym zespole występował z obecnym reprezentantem Izraela i pomocnikiem Brighton Biramem Kayalem) spodziewa się w poniedziałek trudnego meczu, ale wskazuje jednocześnie słabe punkty rywali.

 

 - Jeśli spotkanie odbędzie się w wysokiej temperaturze, to pogoda będzie sprzyjać gościom, bo oni non stop grają i trenują w upale. Zawodnicy Izraela są świetnie wyszkoleni technicznie, lubią kontrolować grę oraz mieć piłkę przy nodze. Gorzej wyglądają natomiast w defensywie i o ile chętnie atakują, o tyle z powrotem pod własną bramkę mają już pewne problemy. Ich domeną nie są też stałe fragmenty - podsumował.

mż, PAP

PolsatSport.pl w wersji na telefony z systemem Android i iOS!

Najnowsze informacje i wiadomości na bieżąco, gdziekolwiek jesteś.

Komentarze