Ślęza chciała sprowadzić Szajtauer już rok temu, ale wówczas zawodniczka była po rozmowach z klubem z Lublina i nie chciała się z nich wycofywać. Po sezonie temat sprowadzenia reprezentacyjnej środkowej powrócił.

 

- Z Magdą rozmawiałem w tamtym sezonie, ale była już po uzgodnieniach z zespołem z Lublina, a że jest osobą dotrzymującą słowa, to występowała w zeszłych rozgrywkach w Pszczółce. Widocznie czymś musiałem ją jednak wtedy przekonać, że teraz szybko zdecydowała się na Ślęzę - skomentował trener wrocławskiej drużyny Arkadiusz Rusin.

 

Szkoleniowiec Ślęzy doskonale zna Szajtauer ze zgrupowań reprezentacji Polski. Zawodniczka przyznała, że właśnie dobrze układająca się praca na zgrupowaniach była jednym z powodów, dla których wybrała stolicę Dolnego Śląska.

 

- Słyszałam o Wrocławiu wiele dobrego i decyzja o przenosinach nie była trudna. Mam tu wielu znajomych i chłopaka, więc mam nadzieję, że pomoże mi to w aklimatyzacji. W drużynie Ślęzy panuje dobra atmosfera, dlatego cieszę się, że będę mogła występować w żółto-czerwonych barwach - dodała.

 

Dla Szajtauer Ślęza będzie trzecim klubem w karierze, bo poza zespołem z Lublina wcześniej przez siedem lat broniła barw ekipy z Gorzowa Wielkopolskiego. Rusin przyznał, że będzie liczył nie tylko na dobrą grę środkowej w defensywie, ale także skuteczną postawę pod koszem rywalek.

 

- Magda musi uwierzyć, że jest także od zdobywania punktów, a nie tylko od pełnienia roli gracza zadaniowego. Będę od niej oczekiwał atakowania tablicy, ponieważ ma umiejętność znajdowania się w odpowiednim miejscu oraz w odpowiednim czasie i musi to przekładać na punkty - podkreślił.

 

Szajtauer jest pierwszą nową zawodniczką Ślęzy pozyskaną przed sezonem. Wcześniej umowy przedłużyły Amerykanka Cierra Burdick i Agata Dobrowolska, a nadal ważny kontrakt ma Daria Marciniak.