Starcie o szablę kategorii półśredniej zapowiadało się interesująco. Z jednej strony mieliśmy Tomasza Jakubca, który po kilkunastomiesięcznej przerwie pokonał na punkty Ioannisa Palaiologosa w listopadzie zeszłego roku. Po drugiej stronie oktagonu znalazł się Amerykanin Robert Turnquest, czyli zawodnik specjalizujący się w parterze, ale walczący w kratkę.

 

Od początku to Polaka starał się dyktować warunki. Jego presja i dobre ciosy lewą ręką wystarczały, by punktować przeciwnika. Najlepsze miało jednak dopiero nadejść. W drugiej rundzie Jakubiec zademonstrował niezłe zapasy, dobrą kontrolę z góry oraz mocne ground&pound. Właśnie po takiej serii ciosów sędzia musiał przerwać walkę.

 

Mistrzowska szabla trafiła do Polaka!

 

- Chciałem kogoś znokautować - powiedział po walce Jakubiec. - Nie czułem presji związanej z tym starciem - dodał.