Hajto o płacach w Legii: Nie wszystkie kluby w Bundeslidze są w stanie tyle zapłacić

Piłka nożna

Stały ekspert Cafe Futbol - Tomasz Hajto przyjrzał się sytuacji finansowej w Legii Warszawa. Były reprezentant Polski porównał płace w klubie wicemistrza Polski o tych w Bundeslidze i wnioski są wręcz zaskakujące. - Nie wszystkie kluby w Niemczech, na poziomie Bundesligi są w stanie tyle zapłacić... - stwierdził Hajto.

62-krotny reprezentant Polski wrócił do czasów, gdy ówczesny mistrz Polski grał w Lidze Mistrzów. Legia w sezonie 2016/17 wywalczyła awans do fazy grupowej tych elitarnych rozgrywek. - Gdy Legia zagrała w Lidze Mistrzów, byli w niej również inni właściciele. Wówczas w klubie zarobki niektórych piłkarzy poszły bardzo mocno w górę. W momencie, w którym dowiedziałem się, ile w Legii się zarabia, to mocno się zdziwiłem. Nie to, żebym im żałował, ale nie wszystkie kluby w Niemczech, na poziomie Bundesligi są w stanie tyle zapłacić. W Legii muszą zejść z pensji w dół, żeby wyczyścić taki stan rzeczy, bo zrobiły się ogromne kominy płacowe - zauważył Hajto.

 

Cezary Kowalski, który również zasiadł w studio Cafe Futbol zaznaczył, że obecny właściciel klubu Dariusz Mioduski był wówczas również ważną personą w strukturach Legii. - Ale czy Legię przejęli jacyś kosmici? Wtedy obecny właściciel był współudziałowcem... - wtrącił nasz komentator. Na co Hajto odparł: - Wtedy obecny właściciel nie był aż tak decyzyjny. Legia nadal mogłaby płacić takie pieniądze, ale tylko wtedy, gdyby co roku grała w Lidze Mistrzów - zakończył ekspert Polsatu Sport.

 

Cała dyskusja dotycząca płac w Legii Warszawa w załączonym materiale wideo.

A.J., Polsat Sport

PolsatSport.pl w wersji na telefony z systemem Android i iOS!

Najnowsze informacje i wiadomości na bieżąco, gdziekolwiek jesteś.

Komentarze