Artur Łukaszewski: Z jakimi założeniami jedziecie na igrzyska europejskie? Koszykówka "trzy na trzy" zainauguruje jako sport olimpijski dopiero podczas igrzysk w Tokio. Przedsmak tego wszystkiego będzie można już jednak zobaczyć w Mińsku.


Maciej Adamkiewicz: Jedziemy po zwycięstwo. Przyjadą tam najlepsze ekipy z całej Europy. Będzie to dla nas pierwsza taka impreza. Druga część naszej drużyny udała się już do Amsterdamu na mistrzostwa świata. My powalczymy o medale w Mińsku.


Jak rozłożyły się siły obu tych drużyn? Kto zdecydował o tym, że część reprezentacji uda się na Białoruś, a część do Holandii? Czy to są dwa równe zespoły?


Tak. Przez trzy miesiące mieliśmy zgrupowania i jeździliśmy po całej Europie. To tam pracowaliśmy nad zgraniem zespołu. Trener Piotr Renkiel zdecydował się podzielić nas na dwie ekipy. Jedną wysłał na mistrzostwa świata, a drugą na igrzyska europejskie.


Turniej w Mińsku będzie bardzo mocno obsadzony. Jednymi z faworytów będą Serbowie, z którymi zmierzycie się w Grupie A.


Reprezentacja Serbii jest najmocniejszą drużyną, która uda się na igrzyska europejskie. Nasi rywale do stolicy Białorusi nie przyjadą jednak w najsilniejszym składzie. Część z nich uda się do Amsterdamu, gdzie będą walczyć podczas mistrzostw świata. Mimo to, chcemy jednak pokazać się z jak najlepszej strony. Każda ekipa jest do ogrania.

 

Cała rozmowa w załączonym materiale wideo.