Polki kapitalnie zaprezentowały się w pięciu turniejach Ligi Narodów, kończąc zmagania z bilansem dziewięciu zwycięstw oraz sześciu porażek. To pozwoliło zająć ostatnie - szóste miejsce, dające awans do turnieju finałowego w Chinach. Nasze siatkarki godnie rywalizowały z najlepszymi zespołami.

 

- Przede wszystkim konfrontacja z najlepszymi i weryfikacja tego, gdzie jesteśmy właśnie w porównaniu do tych, którzy są na topie. Granie pod presją, granie o wynik to jest wszystko, co ten zespół rozwija. Cieszę się, że nas to spotkało - przyznał Jacek Nawrocki.

 

W turnieju finałowym Biało-Czerwone trafiły do bardzo wymagającej grupy B z Amerykankami oraz Brazylijkami. Awans do strefy medalowej wywalczą dwie najlepsze ekipy. W grupie A możemy dostrzec Turczynki, Chinki oraz Włoszki.

 

- Absolutnie jest to olbrzymie wyzwanie. Na razie nie rozpatruję tego w kontekście wyniku, a bardziej w kontekście naszej gry, jak się zachowamy w grze pod dużą presją. Wielokrotnie powtarzam, że to są dziewczyny, które walczą o swoje w każdym spotkaniu i tym razem też tak będzie - zaznaczył selekcjoner naszej kadry.

 

Nasz rozmówca podkreślił, że w składzie reprezentacji powołanej na Final Six doszło do dwóch roszad.

 

- W składzie znalazły się Natalia Murek, Martyna Łukasiak za dziewczyny, które jadą na mistrzostwa świata juniorek, czyli Zuzę Górecką i Monikę Jagłę - powiedział Nawrocki.

 

TERMINARZ FINAL SIX LIGI NARODÓW SIATKAREK

 

Transmisje z Final Six Ligi Narodów siatkarek na sportowych antenach Polsatu.