Messi był czołową postacią reprezentacji Argentyny, która wyszła na dwubramkowe prowadzenie w spotkaniu o trzecie miejsce Copa America z Chile, jednak nie dokończył meczu. Spotkanie od początku pełne było nieczystej gry, przepychanek i ostrych starć. Messi kilkukrotnie starł się z Garym Medelem, a w 36. minucie spotkania obaj piłkarze stoczyli ostry pojedynek blisko linii końcowej boiska.
 
Argentyńczyk odepchnął rywala walcząc o piłkę, a ten w odwecie bliski był rękoczynów względem zawodnika w biało-niebieskiej koszulce. Messi był pasywny, jednak sędzia pokazał obu zawodnikom czerwone kartki. Wściekły Argentyńczyk opuścił boisko, jednak jego kolegom udało się dowieźć prowadzenie do końca. Nie użyto w tym wypadku systemu VAR, który być może skorygowałby decyzję arbitra. Zawodnicy obu drużyn długo przepychali się w pobliżu miejsca zdarzeń, uniemożliwiając wznowienie gry.
 
Po zakończeniu spotkania mogliśmy oglądać dekorację: argentyńscy piłkarze nagrodzeni zostali brązowymi medalami. Na ceremonii zabrakło jednak Messiego, który nie chciał przyjąć trofeum. Po zakończeniu spotkania udzielił gorzkiego wywiadu, który wzbudził olbrzymie kontrowersje.
 
- Żółte kartki dla mnie i Medela byłyby wystarczającą karą. Prawdopodobnie dostałem czerwony kartonik za słowa, które wypowiedziałem po przegranym półfinale z Brazylią. (...) Zawsze mówię prawdę, nawet kiedy te słowa mają przynieść różne konsekwencje. Nie musimy być częścią korupcji. Zasługujemy na więcej. To nie pozwala ludziom cieszyć się futbolem - powiedział po spotkaniu Messi.
 
Argentyna wygrała spotkanie o trzecie miejsce 2:1 po golach Sergio Aguero i Paulo Dybali. Gola kontaktowego dla obrońców tytułu zdobył Arturo Vidal, który pewnie egzekwował kontrowersyjny rzut karny w drugiej połowie.