Dyrektor PSG: Nie ma tematu transferu Neymara, ale...

Piłka nożna
Dyrektor PSG: Nie ma tematu transferu Neymara, ale...
Fot. PAP

Nowy dyrektor sportowy PSG, Brazylijczyk Leonardo udzielił pierwszego, oficjalnego wywiadu od kiedy 14 czerwca objął stanowisko. Co oczywiste, rozmowa z dziennikarzami "le Parisien" w dużej części poświęcona była sprawie transferu Neymara do Barcelony. Jak się okazuje na dziś tematu niby nie ma, ale z drugiej strony Leonardo daje wyraźny znak, że może jednak się pojawić.

Neymar wyleciał do Brazylii dokładnie 23 maja, nie czekając na ostatni mecz PSG z Reims. Do dzisiaj nie wiadomo kto dał mu zgodę na opuszczenie Paryża. Prawdopodobnie był to ówczesny dyrektor sportowy klubu, Portugalczyk Antero Henrique, ale panuje przekonanie, że Brazylijczyk wyjechał sobie tak po prostu.

 

W poniedziałek miał się stawić na treningu ale zatrzymały go jakieś prywatne interesy w Brazyli. Według Neymara Seniora Junior ma pojawić się w Paryżu 15 lipca, bo podobno takie były ustalenia. Od kilkunastu dni sportową władzę w PSG przejął Brazylijczyk Leonardo, co wcale nie znaczy ze Neymar będzie mógł liczyć na pobłażliwość swojego rodaka. We wtorek popularny dziennik "le Parisien" zamieścił obszerny wywiad z Leonardo. Jest to jego pierwsze medialne wystąpienie od kiedy objął stanowisko. 

 

Oczywiście najważniejszym wątkiem wywiadu jest sprawa Neymara. Już na jedynce poczytnego dziennika Leonardo twierdzi, że "Nie otrzymaliśmy żadnej oferty dla Neymara’’. A cała rozmowa z Leonardo opatrzona jest tytułem: "Neymar może opuścić PSG jeżeli...". To jeżeli będzie na pewno zależne od sumy 300 milionów euro, które PSG żąda za swoją gwiazdę. Trzy lata kontraktu ma swoją cenę.

 

Neymar powinien być w poniedziałek na pierwszym treningu zespołu po wakacjach. Jak wiadomo, nie było go. Co na to dyrektor sportowy?: „On miał świadomość, że ma być obecny na zajęciach. Przebadamy sytuację tak, jakbyśmy to zrobili z każdym z innych pracowników klubu". Jak się okazuje, Leonardo miał jednak jakieś wieści od niesfornego rodaka. Neymar nie wrócił, bo miał ponoć jakieś zobowiązania w stosunku do swojej fundacji (Instituto Neymar Jr) i jednego ze sponsorów. Jednak dat swojej dodatkowej aktywności, wedle Leonardo, piłkarz nie ustalał z klubem. Ostatni mecz zagrał w barwach PSG z Katarem 6 czerwca. Podczas tego spotkania doznał kontuzji. Miał zgodę na wakacje do 8 lipca, ale nie dłużej.

 

Na dziś nikt w klubie, łącznie z dyrektorem sportowym nie wie, kiedy Neymar wznowi treningi.

- Jednego, czego jestem pewien to fakt, że w poniedziałek był nieobecny – mówi Leonardo, co pokazuje, jak poważny jest problem z komunikacją z zawodnikiem.

 

- Czy Neymar dał jasno do zrozumienia, że chce odejść z klubu – brzmiało jedno z pytań dziennika. Odpowiedź niczego nie wyjaśniła.

 

- To jasne dla wszystkich. W futbolu jest tak, że dzisiaj mówisz jedno, a jutro co innego. To niewiarygodne, ale taka jest prawda – odpowiada Leonardo, który przyznaje, że miał jednak kontakt z Neymarem od kiedy 14 czerwca przejął obowiązki dyrektora sportowego PSG. Od razu jednak dodaje, że nie może zdradzić treści rozmowy. Podobnie treści konwersacji z otoczeniem piłkarza.

- Sytuacja jest klarowna dla wszystkich. Neymar ma jeszcze trzy lata kontraktu. A ponieważ nie otrzymaliśmy dla niego żadnej oferty nie ma o czym rozmawiać – mówi twardo brazylijski dyrektor zapewniając, że do tej pory o zainteresowaniu Barcelony wie tylko z mediów.

 

- Podobno go chcą, ale my nie mamy zamiaru sprzedawać. Warunki? Trzeba rozmawiać i negocjować. To wszystko. To nie jest kwestia sentymentów. To kwestia finansowa – kończy Leonardo.

 

Ostatnia wypowiedź świadczy tylko o jednym – wszystko może się zdarzyć. A dotychczasowe oświadczenia władz PSG wyglądają na element prowadzonych, na razie przez media, twardych negocjacji.

 

Tadeusz Fogiel z Paryża, Polsat Sport

PolsatSport.pl w wersji na telefony z systemem Android i iOS!

Najnowsze informacje i wiadomości na bieżąco, gdziekolwiek jesteś.

Komentarze