Polski napastnik dołączył do zespołu AC Milan w zimowym okienku transferowym. Pierwsze miesiące w klubie rozegrał z "19" na koszulce, choć od początku chciał założyć zupełnie inny numer. Na upragniony musiał jednak poczekać tylko kilka miesięcy.

 

Od nowego sezonu Piątek będzie nosił numer "9". Polak tym samym dołączył do grona znamienitych piłkarzy Rossonerich. W Milanie z ciężarem tego numeru radzili sobie m.in. George Weah, Marco van Basten czy Filippo Inzaghi.

 

Po odejściu popularnego "Pippo" nad numerem krąży jednak pewna klątwa. Alexandre Pato, Luiz Adrian czy Andre Silva to tylko kilku piłkarzy, którzy nie potrafili z tym "ciężarem" na plecach zapisać w sezonie na swoim koncie choćby dziesięciu trafień. Od momentu odejścia Włocha ta sztuka nie udała się nikomu.

 

Panie Krzysztofie, abrakadabra, hokus pokus, czary mary i pora odczarować magiczną "9"!