Filipiak: Myślałem - kurczę, jaki fajny mecz. Chcę grać takich więcej

Siatkówka

Polscy siatkarze pokonali Rosję 3:2 i zagrają w finale 30. letniej Uniwersjady, która odbywa się w Neapolu. Podopieczni Pawła Woickiego wyraźnie wygrali dwa początkowe sety, później do głosu doszli rywale. Skończyło się na tie-breaku, w którym Polacy zwyciężyli 17:15. - Nie było chwili zwątpienia, a mecz był porywający. Chciałbym grać w takich częściej, bo właśnie wtedy można się sprawdzić - mówił w rozmowie z Polsatem Sport Bartosz Filipiak, atakujący reprezentacji Polski.

Bartosz Filipiak: Mieliśmy kilka spokojnych meczów na początku turnieju, ale wiedzieliśmy, że to spotkanie o finał będzie rozgrywane pod dużą presją. Dwa początkowe sety mieliśmy jednak pod kontrolą, nie było większych emocji. Później Rosjanie rzucili na nas wszystkie siły i zaczęli się nakręcać. Za to, co wyprawiali na zagrywce i w ataku z trudnych piłek, wielki szacunek. Wytrzymaliśmy to i w tie-breaku serduchem wywalczyliśmy zwycięstwo i awans.

 

Aleksandra Szutenberg: Był taki moment, w którym pomyślałeś, że możecie przegrać?

 

Nie było takiego momentu, był za to taki, w którym pomyślałem: o kurczę, jaki fajny mecz! Jeszcze nigdy takiego nie grałem, emocje były niesamowite. Chciałbym takie mecze grać częściej, bo to prawdziwy sprawdzian. A jeszcze, jak się je wygrywa, jest super satysfakcja.

 

Co zadecydowało o zwycięstwie Polski?

 

W tie-breaku każdy z nas dał od siebie coś dobrego. Dobry atak na wysokiej piłce, dobry blok czy zagrywka. Do tego ogrom serca, to było kluczowe. Każdy z nas chciał wyszarpać to zwycięstwo i zagrać w finale.

 

Cała rozmowa w załączonym materiale wideo.

A. Szutenberg, WŁ, Polsat Sport

PolsatSport.pl w wersji na telefony z systemem Android i iOS!

Najnowsze informacje i wiadomości na bieżąco, gdziekolwiek jesteś.

Komentarze