O tym, że Heynen może zostać klubowym trenerem Wilfredo Leona, mówiło się od dawna. W czwartek zostało to oficjalnie potwierdzone. O decyzji Belga dyskutowano także przy okazji meczu Final Six Ligi Narodów z Iranem (3:1).

 

- Po odejściu z VfB Friedrichshafen trener mówił, że w stu procentach chce skoncentrować się na reprezentacji, bo nie darowałby sobie, gdyby nie dopełnił czegokolwiek w walce o igrzyska olimpijskie. Realia się zmieniły. Przyszła propozycja wielkiego włoskiego klubu - zaznaczył prowadzący studio Polsatu Sport Jerzy Mielewski.

 

- Dziewięćdziesiąt pięć procent trenerów na świecie nie odrzuciłoby takiej propozycji, jak kontrakt w jednej z najlepszych drużyn na świecie. To też pokazuje, że Heynen nie jest osobą idealną. Czasami przez pewien pryzmat powinniśmy odbierać jego słowa. (...) Cóż, takie jest życie. Ja osobiście, gdybym zobligował się do czegoś, czyli do występowania w jakimś klubie i nagle dostał telefon z Civitanovy, Kazania albo Perugii, to bym piechotą tam poszedł. (...) Heynen wykorzystał szansę życia - powiedział Kadziewicz.

 

- Ja jestem bardzo ciekawy współpracy Heynena z Gino Sircim. Będziemy mieli dwie osoby o bardzo dużym temperamencie. Wiem, że prezes dużo reguł wprowadza. One różnią się od tego, co jest w innych włoskich klubach - dodał Łukasz Żygadło.

 

Sir Safety Conad Perugia w ostatnim sezonie wywalczyła wicemistrzostwo oraz Puchar Włoch. W siatkarskiej Lidze Mistrzów zmagania zakończyła na półfinale.