"Lord" w UFC zadebiutował pod koniec 2017 roku, pokonując na punkty Khalila Rountree'ego (8-3, 5 KO). W organizmie Polaka wykryto jednak zakazaną substancję i walkę uznano za nieodbytą. Po rocznej przerwie wrócił do oktagonu w lutym tego roku, w efektowny sposób nokautując Giana Villante (17-11, 10 KO) ciosem na korpus.

 

Dwa miesiące później po raz kolejny przekonująco wygrał swoją walkę, wygrywając z Gadzhimuradem Antigulovem (20-6, 15 SUB). Do rozstrzygnięcia pojedynku 24-latek potrzebował zaledwie 44 sekund. 

Znacznie bardziej doświadczonym zawodnikiem jest najbliższy rywal Oleksiejczuka. St. Preux w samym UFC stoczył 19 walk. Pokonał między innymi Villante czy Mauricio Ruę (26-11, 21 KO). Na gali UFC 197 zmierzył się z Jonem Jonesem (25-1, 10 KO), z którym przegrał jednogłośną decyzją sędziów. Była to walka o tymczasowy pas wagi półciężkiej.

 

28. września UFC po raz pierwszy zawita z galą do Kopenhagi. Oprócz Oleksiejczuka, w klatce zobaczymy między innymi Petera Sobottę (17-6, 10 SUB). 32-latek z Zabrza zmierzy się podczas tego wydarzenia z Alessio di Chirico (12-3, 5 KO).