Bale nie wystąpił w towarzyskim meczu z Bayernem Monachium (1:3). Gdy dziennikarze zapytali Zidane'a o powody takiej decyzji, Francuz nie bawił się w dyplomatę.

 

- Gareth nie zagrał, bo jest bardzo blisko odejścia z klubu. Mamy nadzieję, że stanie się to w najbliższych dniach, co będzie najlepszym rozwiązaniem dla wszystkich. Pracujemy nad transferem - przyznał francuski trener.

 

- Nie mam z nim żadnych problemów. Po prostu nadszedł czas na zmiany w zespole. Ja o tym decyduję. To decyzja trenera, jak również zawodnika, który zna sytuację - dodał Zidane.

 

Tego typu wypowiedzi bardzo nie spodobały się agentowi zawodnika.

 

- Zidane powinien się wstydzić, że powiedział coś takiego o kimś, kto zrobił tyle dla Realu Madryt - stwierdził Jonathan Barnett w rozmowie z ESPN.

 

- Jeśli Bale odejdzie, to stanie się to tylko dlatego, że będzie to w jego interesie. Zidane nie ma nic do tego - zauważył.

 

Gdzie trafi Walijczyk? Na pewno nie zostanie w Hiszpanii. Media łączą go z Tottenham Hotspur, Manchesterem United i Bayernem Monachium.

 

Bale, który trafił do Madrytu w 2013 roku za 100 mln euro, ostatniego sezonu nie może zaliczyć do udanych. W sumie rozegrał 42 mecze, w których strzelił 14 goli i zanotował sześć asyst.