Czołowi polscy sędziowie tłumaczą zmiany w przepisach gry

Piłka nożna
Czołowi polscy sędziowie tłumaczą zmiany w przepisach gry
fot. Cyfrasport

Liczne zmiany w przepisach gry w piłkę nożną, wprowadzone tego lata, obowiązują od nowego sezonu również w Polsce. Z tej okazji PZPN zamieścił materiał, w którym znani sędziowie ekstraklasy wyjaśnili szczegóły dotyczące m.in. zmian zawodników i wykonywania rzutów karnych.

Na portalu PZPN "Łączy nas piłka" Szymon Marciniak, Paweł Gil, Tomasz Kwiatkowski, Tomasz Musiał i Paweł Raczkowski objaśniają w materiale wideo, co konkretnie zmieniło się w przepisach gry. Na przykład - w którym miejscu zawodnik musi teraz opuszczać boisko, kiedy zagranie piłki ręką jest przewinieniem i jak należy obecnie wykonywać rzuty wolne oraz karne.

 

"Jeżeli chodzi o procedury meczowe, pierwsza z nowości dotyczy wymiany zawodników. Teraz piłkarz, który jest wymieniany, musi opuścić boisko w najbliższym możliwym miejscu. Dotychczas piłkarze często kradli czas, ustawiając się celowo przed roszadą jak najdalej od strefy zmian. Dodajmy, że w szczególnych okolicznościach sędzia ma obecnie prawo wskazać zawodnikowi miejsce, w którym ma opuścić boisko" – mówi Paweł Raczkowski.

 

Jak dodaje, sędzia ma teraz możliwość karać żółtą i czerwoną kartkę nie tylko piłkarzy, ale i członków zespołu szkoleniowego przebywających na ławce rezerwowych w razie ich nieodpowiedniego zachowania. Jeśli sędzia nie jest w stanie stwierdzić, kto na ławce zachował się nieodpowiednio, kartką upomni pierwszego trenera odpowiedzialnego za zachowanie całego sztabu.

 

Wprowadzono również zmianę dotyczącą rzutu monetą przed meczem.

 

"Drużyna, która wygra takie losowanie, może teraz zdecydować, czy wybiera piłkę, czy bramkę, na którą będzie atakować. Dotąd możliwy był tylko wybór strony boiska. Pozostawienie piłkarzom możliwości wyboru jest po prostu bardziej sprawiedliwe" - przyznaje Raczkowski.

 

Szymon Marciniak opowiedział z kolei o zagraniu ręką - kiedy jest dozwolone, a kiedy jest przewinieniem.

 

"Bez zmian pozostała podstawowa kwestia - jeżeli zawodnik rozmyślnie dotyka piłki ręką, mamy ewidentne przewinienie. Natomiast doprecyzowano interpretację w innych okolicznościach. Teraz przewinienie zostanie odgwizdane przy zagraniu ręką lub ramieniem, nawet przypadkowym, gdy: piłka po odbiciu się od ręki zawodnika drużyny atakującej wpadnie do bramki rywali; zawodnik, od którego ręki odbiła się piłka strzeli gola lub stworzy sytuację bramkową dla kolegi z drużyny; piłka odbije się od ręki, która nienaturalnie powiększy obrys ciała zawodnika, a także wówczas, gdy piłka odbije się od ręki podniesionej przez piłkarza powyżej barku. Z jednym wyjątkiem, kiedy piłkarz sam ją sobie przypadkowo nastrzeli" – wymienia znany polski arbiter.

 

Jak dodaje, zazwyczaj nie ma przewinienia, kiedy: piłka dotyka ręki piłkarza bezpośrednio po odbiciu się od jego głowy, nogi lub korpusu; piłka dotyka ręki piłkarza bezpośrednio zagranej od przeciwnika stojącego w bardzo bliskiej odległości, a także gdy piłka dotyka ręki ułożonej naturalnie, gdy nie powiększa obrysu ciała zawodnika.

 

Nie ma również przewinienia, kiedy gracz walcząc o piłkę upada na murawę i piłka dotyka jego ręki, którą podpiera się w naturalny sposób.

 

Trzy zmiany zostały wprowadzone w procedurze wykonywania rzutu karnego.

 

"Po pierwsze, część jednej stopy bramkarza, a nie dwóch, jak do tej pory, musi pozostawać na linii bramkowej w momencie strzału lub w przypadku skoku musi pozostawać nad linią bramkową" - wyjaśnia Tomasz Musiał.

 

Bramkarz tuż przed wykonaniem rzutu karnego nie może również dotykać poprzeczki, słupka i siatki bramkowej. Te elementy muszą pozostać całkowicie nieruchome, aby nie dekoncentrować strzelającego.

 

"Po trzecie, jeżeli sędzia podyktował rzut karny, a kontuzji doznał zawodnik wyznaczony do jego wykonania, sędzia pozwoli na krótką interwencję służb medycznych. Po uzyskaniu pomocy zawodnik może pozostać na polu gry i wykonać rzut karny" - dodaje Musiał.

 

Sporo zmian zaszło w przypadku rzutu wolnego.

 

"Przy wykonaniu rzutu wolnego często zdarzało się, że współpartnerzy wykonawcy tego rzutu powiększali mur, stając obok niego, czym powodowali opóźnienie we wznowieniu gry. Prowadziło to do prowokacji i niesportowych zachowań. Teraz, gdy trzech lub więcej zawodników drużyny broniącej ustawia mur, współpartnerzy wykonawcy rzutu wolnego nie mogą go powiększać. Muszą znajdować się w odległości przynajmniej jednego metra od muru. Jeżeli w momencie wykonania tego rzutu wolnego złamią tę zasadę, sędzia podyktuje rzut wolny pośredni dla drużyny broniącej" - tłumaczy Paweł Gil.

 

Druga zmiana polega na tym, że jeżeli zawodnik drużyny broniącej wykonuje rzut wolny we własnym polu karnym, nie musi on już zagrać piłki poza pola karne, aby była ona w grze.

 

"Piłkę uznajemy za wprowadzoną do gry, gdy zostaje kopnięta i poruszy się w sposób oczywisty. Może pozostać wewnątrz pola karnego. To wpłynie na dynamikę meczu, gra będzie wznawiana szybciej" – dodaje Gil.

 

Podkreślił również, że sędzia ma teraz prawo odłożyć pokazanie żółtej lub czerwonej kartki popełniającemu przewinienie zawodnikowi - w sytuacji, gdy drużyna poszkodowana zdecyduje się na szybkie wykonanie rzutu wolnego, stwarzając sobie w ten sposób szansę zdobycia bramki.

 

"Zawodnik zostanie wówczas ukarany karą indywidualną w najbliższej przerwie w grze. Sędzia może tak zrobić pod warunkiem, że nie zaczął jeszcze procedury karania zawodnika. Przypomnijmy, że dotychczas sędzia musiał wstrzymać wykonanie rzutu wolnego i pokazać kartkę. Często działało to na korzyść drużyny, która popełniła przewinienie. Zyskiwała ona czas na powrót do obrony i odbudowę ustawienia" - mówi Gil.

 

Bardzo ważna uwaga dotyczy jednak przewinienia, które pozbawiło drużynę przeciwną szansy zdobycia bramki i powinno zostać ukarane bezpośrednio czerwoną kartką.

 

"Jeżeli drużyna, której zawodnik wychodził na czystą pozycję i został sfaulowany zdecyduje się na takie szybkie wznowienie gry, w najbliższej przerwie w grze zawodnik drużyny przeciwnej zostanie ukarany już nie czerwoną, ale żółtą kartką" - zaznacza Gil.

 

A co zmieniło się, jeżeli chodzi w ogóle o wznowienie gry?

 

"Podobna zmiana, jak przy rzucie wolnym z pola karnego, dotyczy rzutu od bramki, czyli popularnej piątki. Piłka nie musi być teraz zagrana poza szesnastkę. Ważną rzeczą jest to, że napastnicy drużyny przeciwnej nie powinni znajdować się w polu karnym, aczkolwiek sędzia może pozwolić na takie wznowienie, o ile napastnik nie będzie atakować przeciwnika przed wznowieniem gry" - przyznaje Tomasz Kwiatkowski.

 

Doprecyzowana została również kwestia rzutu sędziowskiego.

 

"Będzie on zarządzony, jeżeli piłka dotknie sędziego i po tym kontakcie: piłka wpadnie do bramki, piłkę przejmie drużyna przeciwna, a także wówczas, gdy drużyna, która była w posiadaniu piłki zacznie korzystny atak" - tłumaczy Kwiatkowski.

 

Jednoznacznie został określony sposób wznowienia rzutu sędziowskiego.

 

"Chodzi o to, żeby było sprawiedliwie i żeby nie doprowadzać do sytuacji konfrontacyjnych między graczami. Jeżeli więc rzut sędziowski ma miejsce w polu karnym, to piłkę przejmuje bramkarz, a jeżeli taki rzut ma miejsce poza polem karnym, to piłkę przejmuje drużyna, której zawodnik ostatni dotknął piłkę. Reszta zawodników musi znajdować się minimum cztery metry od miejsca, w którym został zarządzony rzut sędziowski" - kończy Kwiatkowski.

 

Oprócz zmian przepisów kibice mogli w pierwszej kolejce zobaczyć nowinki, jakie wprowadzono konkretnie w rozgrywkach polskiej ekstraklasy. To przede wszystkim obowiązek wystawienia w trakcie całego meczu co najmniej jednego młodzieżowca w składzie.

 

Przepis o konieczności wystawienia młodzieżowca jest już znany w rozgrywkach na szczeblu centralnym Pucharu Polski, a także w niższych ligach, np. w drugiej (trzeci poziom) musi przebywać jednocześnie na boisku aż dwóch młodzieżowców w drużynie.

kl, PAP
Przejdź na Polsatsport.pl

PolsatSport.pl w wersji na telefony z systemem Android i iOS!

Najnowsze informacje i wiadomości na bieżąco, gdziekolwiek jesteś.

Komentarze

Przeczytaj koniecznie