"Bednorz od początku nie mieścił się w planie Heynena"

Siatkówka

Trener reprezentacji Polski Vital Heynen powołał kadrę, która wystąpi podczas Memoriału Huberta Wagnera w Krakowie. Wśród nominowanych zabrakło przyjmującego Modeny Volley Bartosza Bednorza. Fakt ten wywołał sporo kontrowersji w środowisku siatkarskim. Przyjrzeli się mu również dziennikarze Polsatu Sport Marcin Lepa i Jerzy Mielewski.

Marcin Lepa: Ciesze się, że trener Vital Heynen ogłosił skład czternastu zawodników. Teraz jest czas, aby ochłonęła burza siatkarska i żebyśmy oswoili się z jego decyzją. Jest to niezwykle ważne, aby tego szumu wokół reprezentacji Polski i Bartosza Bednorza nie było przed turniejem kwalifikacyjnym do Igrzysk Olimpijskich, który odbędzie się w Gdańsku.


Jerzy Mielewski: Ja natomiast cieszę się, że jest szum, ponieważ rozmawiamy o siatkówce. Tutaj nikt nikomu do oczu nie skacze. Kończąc tylko temat Bednorza. On od początku nie mieścił się w planie Vitala Heynena, również w tym sezonie. To nie jest tajemnicą: siatkarz Modena Volley miał nie jechać do Zakopanego po turnieju Final Six Ligi Narodów w Chicago. Miało się tam zameldować czterech siatkarzy i nie było wśród nich wymienianego nazwiska przyjmującego. Bednorz pojechał na Podhale, ponieważ zagrał znakomicie w Stanach Zjednoczonych. Zastanawiam się czy trenerowi nie wypadało nie wziąć tego siatkarza po takim turnieju na zgrupowanie pod Tatry.


Marcin Lepa: Nie rozumiem właśnie tego zachowania. Jeżeli Belg dał już mu szanse, to powinien być konsekwentny. W sytuacji, gdyby od razu podziękował zawodnikowi byłoby to bardziej logiczne. Natomiast przeciąganie tej decyzji i odstrzelenie Bednorza w momencie, w którym za każdym razem udowadniał, że nadaje się do tej reprezentacji budzi największe zaskoczenie.


Jerzy Mielewski: Zdecydowanie masz rację. Czy pamiętasz jednak sytuację, jaka wytworzyła się wokół kadry, która poleciała do Chicago? Chłopcy zrobili coś, czego od nich nie spodziewano. Sięgnęli po brązowy medal, a byli skazywani na sromotną porażkę. Ta sytuacja sprawiła problemy w selekcji. Koniec końców wydaje mi się, że Heynen w sposób konsekwentny postawił na plan, który przygotował dużo wcześniej. W przypadku, gdyby Bartosz mieścił się w jego założeniach, to prawdopodobnie z niektórymi siatkarzami rozpocząłby przygotowania do kwalifikacji na obozie w Zakopanem. Wtedy czułby się bezpiecznie. Co innego mógł zrobić? Walczyć. Czuł, że nie pojedzie do stolicy polskich Tatr. Swoją dobrą postawą sportową wkładał kij w szprychy w plan Heynena. Ostatecznie jednak pierwotny pomysł trenera reprezentacji Polski wziął górę i jest realizowany.

 

Cały odcinek Prawdy Siatki TUTAJ.

PN, Marcin Lepa i Jerzy Mielewski, Polsat Sport
Przejdź na Polsatsport.pl

PolsatSport.pl w wersji na telefony z systemem Android i iOS!

Najnowsze informacje i wiadomości na bieżąco, gdziekolwiek jesteś.

Komentarze

Przeczytaj koniecznie