Wilczek: Wierzę, że to my polecimy do Bragi!

Piłka nożna
Wilczek: Wierzę, że to my polecimy do Bragi!
fot. CyfraSport

Czy w trzeciej rundzie eliminacji Ligi Europy przeciw Bradze zagra polski piłkarz zagranicznego klubu czy... polska drużyna? W Kopenhadze Lechia będzie bronić skromnej zaliczki sprzed tygodnia, kiedy to pokonała Broendby 2-1. Zespół z Danii, mimo słabego występu w Gdańsku, wcale nie powiedział ostatniego słowa. By w czwartkowy wieczór cieszyć się z awansu potrzebna będzie szczelna defensywa i bramki najskuteczniejszego piłkarza klubu z Kopenhagi, Kamila Wilczka.

Bożydar Iwanow: Jak w klubie i w Danii przyjęto waszą porażkę a przede wszystkim postawę w meczu w Gdańsku?
 
Kamil Wilczek: Nie graliśmy dobrego meczu, zaprezentowaliśmy się wręcz słabo. Założenia były inne ale ich nie realizowaliśmy. Nie do końca byliśmy z tego spotkania zadowoleni. Powiem więcej: nie mieliśmy podstaw żeby być zadowoleni. Ale jestem absolutnie przekonany, że czwartkowy mecz będzie zupełnie inny. 
 
W pierwszej rundzie u siebie wygraliście z Turku pewnie 4-1, w rewanżu jednak ulegliście 0-2. To mówi o tym, jak duża jest dla was różnica w zależności od miejsca gdzie gracie?
 
Początek tego sezonu ligowego mamy naprawdę dobry. W trzech meczach strzeliliśmy 10 bramek, straciliśmy tylko 3. Nie jest to całkiem tak, że mamy szczególny problem na wyjazdach.
 
Ale w ubiegłym sezonie przegraliście u siebie aż siedem spotkań...
 
Zgadza się, ale wiele złych rzeczy działo się wtedy. To była jedna ze składowych, bo nie punktowaliśmy też u siebie. Ten zaczęliśmy jednak od mocnego uderzenia, graliśmy szybko, skutecznie i widowiskowo, tak jak to powinno wyglądać. Jesteśmy i potrafimy być teraz bardzo skuteczni. I w tym szukam pozytywów przed rewanżem z Lechią. 
 
Jak odebrano w Broendby fakt, że Piotr Stokowiec wymienił niemal całą jedenastkę na ligowy mecz z Wisłą Kraków? 
 
U nas taki problem nie istnieje, nie mamy kalkulacji, wychodzimy na mecz i gramy, jesteśmy gotowi na grę co trzy dni od dziś od grudnia. Widać, że szykują się dość mocno na nas, zrobili tyle zmian… Szanujemy to, nie było jakiejś reakcji. Mają szeroki skład i prawo by taki manewr zastosować. W Broendby co mecz grają najlepsi, trener wystawia najmocniejszy skład na dany moment. Jeżeli są rotacje, to kosmetyczne.
 
Na co musicie zwrócić szczególną uwagę?
 
Na pewno na stałe fragmenty i kontry. W tym Lechia jest mocna. Haraslin, Udovicić, Mladenović są bardzo niebezpieczni w bocznych sektorach. Szybki atak maja na wysokim poziomie. Do tego jest wielu wysokich zawodników, musimy wystrzegać się dośrodkowań. Wszystkich nie będziemy w stanie uniknąć, ale  to będzie bardzo ważne w tym meczu. 
 
To byłaby klęska dla Broenby, gdyby nie udało się awansować?
 
(zastanowienie) Klęska może nie. Różne rzeczy dzieją się w piłce. Nie chciałbym używać tak mocnych słów. Poza tym nie dopuszczam do siebie takiej myśli. Mimo nie najlepszej gry w Gdańsku różnica wyniku jest nie duża. Do odrobienia. Wierzę, że będzie dobrze. I że to my polecimy na trzecią rundę do portugalskiej Bragi.

 

WYNIKI I TERMINARZ LIGI EUROPY

 

Oglądaj na żywo największe europejskie gwiazdy piłki nożnej i ekscytujące zmagania najlepszych europejskich drużyn – fazy pucharowe Ligi Mistrzów UEFA i Ligi Europy UEFA 2019/2020 na kanałach Polsat Sport Premium 1 i Polsat Sport Premium 2, w Cyfrowym Polsacie, Plusie i IPLI. Prestiżowe rozgrywki dostępne są w telewizji, na komputerach, smartfonach i tabletach.

Bożydar Iwanow, Polsat Sport

PolsatSport.pl w wersji na telefony z systemem Android i iOS!

Najnowsze informacje i wiadomości na bieżąco, gdziekolwiek jesteś.

Komentarze