Ojciec i syn trenerami Chojniczanki Chojnice. "Drużyna jest w przebudowie"

Piłka nożna

Chojniczanka Chojnice niezbyt udanie zaczęła rozgrywki Fortuna 1 Ligi w nowym sezonie. W dwóch meczach podopieczni Josefa Petrika zgromadzili tylko jeden punkt. - W pierwszej kolejności wpłynęło do nas zgłoszenie od trenera Petrika. Okazało się, że część piłkarzy grało z jego synem i ten pomysł, żeby razem objęli funkcje menedżerskie w naszym klubie od razu nam się spodobał - powiedział dyrektor sportowy klubu Łukasz Wróbel.

Petrik objął stery w Chojnicach po Macieju Bartoszku. Jako asystenta mianował swojego syna - Josefa Petrika juniora. Panowie pracowali już razem w trzech ostatnich klubach. 39-letni były piłkarz rozegrał kilka sezonów w Polsce, reprezentując barwy Pogoni Szczecin, GKP Gorzów Wielkopolski i Pelikana Łowicz.

 

- Chojniczanka jest na etapie przebudowy drużyny. Zależało nam na zatrzymaniu jak największej ilości piłkarzy z poprzedniej kadry i nie chcieliśmy rewolucji w szatni. Potrzebowaliśmy nowego spojrzenia na ten zespół. W pierwszej kolejności wpłynęło do nas zgłoszenie od trenera Petrika. Okazało się, że część piłkarzy grało z jego synem i ten pomysł, żeby razem objęli funkcje menedżerskie w naszym klubie od razu nam się spodobał - tłumaczył Wróbel.

 

Chojniczanka zajmuje dwunaste miejsce po dwóch kolejkach na zapleczu ekstraklasy. Piłkarze z Chojnic zremisowali w Suwałkach z Wigrami (1:1) i przegrali u siebie z Podbeskidziem Bielsko-Biała (0:1).

 

- Ciężko trenujemy i staramy się wdrażać do naszej gry to, co przekazuje nam trener. Do zespołu przyszło kilku nowych graczy i potrzebujemy czasu, żeby się zgrać i zacząć dobrze funkcjonować jako drużyna - dodał Kamil Sylwestrzak.

 

WYNIKI I TABELA FORTUNA 1 LIGI

kl, Polsat Sport

PolsatSport.pl w wersji na telefony z systemem Android i iOS!

Najnowsze informacje i wiadomości na bieżąco, gdziekolwiek jesteś.

Komentarze