- Legia broni dziś honoru całej polskiej piłki. Po tym dwumeczu może się okazać, że odpadniemy z europejskich pucharów jeszcze wcześniej niż rok temu, a wtedy wydawało się, że gorzej już być nie może. Jak się okazuje – może! Oby było inaczej. Trzymajmy kciuki, by podopieczni Aleksandara Vukovicia zaczęli wreszcie grać na miarę swoich możliwości - mówi Artur Wichniarek w najnowszym odcinku swojego wideobloga.

 

- Ten zespół wzmocniony Carlitosem, Lewczukiem, Novikovasem, Gwilą, Antoliciem, Cafu czy Jędrzejczykiem, to drużyna, która powinna dużo lepiej grać w piłkę. Oczywiście wiele przy takim składzie zależy od trenera - przyznaje Wichniarek, przechodząc do tytułowej tezy. 

 

- Już w zeszłym sezonie mówiło się, a ja byłem wśród tych, którzy postulowali, by Legię prowadził szkoleniowiec, który zna szatnię tego klubu, który jest z nim na dobre i na złe. Wybór Vukovicia przez prezesa Mioduskiego wydawał się bardzo sensowny. Tymczasem po trzeciej kolejce Ekstraklasy Legia ma cztery punkty i nie zachwyca - przyznaje były napastnik reprezentacji i m.in Herty Berlin. 

 

- Od razu pojawiły się głos od kibiców, niektórych dziennikarzy, że należy zmienić trenera. Moim zdaniem jest za wcześnie. Trzeba dać szansę Vuko. On jest młodym trenerem. Uważam, że wciąż jest w stanie tę szatnię opanować. Na pewno jednak, jego wypowiedzi po zremisowanym 0:0 meczu ze Śląskiem, gdy jego piłkarzy żegnały gwizdy kibiców, a on na konferencji prasowej stwierdził, że jest zadowolony z postawy drużyny, nie powinny mieć miejsca. W takim momencie trzeba posypać głowę popiołem, przyznać co jeszcze jest do poprawienia - postuluje ekspert Polsatu Sport. 

 

- Piłka tym się różni od normalnego życia, że co tydzień, czasem co trzy dni, dostaje się nową szansę, żeby poprawić to, co było złe w poprzednim spotkaniu. I na to wszyscy liczymy w meczu z Grekami, którzy przyjeżdżając do Warszawy, na pewno czytają nasze gazety i wiedzą, że Legia nie jest w najwyższej formie. Wydaje mi się, że mogą chcieć zaatakować od pierwszego gwizdka. Dlatego Legia musi mieć się na baczności. Piłkarsko na pewno jest zespołem lepszym od Atromitos, ma szasnę awansować do kolejnej rundy i trzymam kciuki, by tak się stało. Bo dziś wszyscy jesteśmy kibicami polskiej piłki, a to oznacza, że jesteśmy też kibicami Legii. Odpadnięcie Legii w tym dwumeczu będzie gwoździem do trumny polskiej piłki - kończy Wichniarek. 


Cała wypowiedź w załączonym materiale wideo.